Być może dziwi Was ten wpis po ostatnim tekście na temat minimalizmu. To prawda, że z uwagą podchodzę do kupowania. Ale to nie oznacza, że nigdy nie kupuję rzeczy dla przyjemności. Czasem odpowiedź na pytanie „Jaką potrzebę ma zaspokoić ten zakup?” brzmi „Potrzebę posiadania czegoś ładnego” albo „Mam na to wielką ochotę”. Gdy uznam, że na daną rzecz mnie stać, będę tego używać i ten wydatek jest czymś, co nie tylko w chwili zakupu sprawi mi przyjemność, to kupuję. Mój minimalizm nie jest pustelniczy. Lista, którą pokazuję w tym tekście to pomysły na prezenty na Dzień Matki – ale też.. Read More