Spotkanie KME

Raz w miesiącu, jeśli tylko nie wypadnie mi coś bardzo ważnego, biorę udział w spotkaniu Klubu Mam Ekspertek. Lubię te spotkania, bo czas spędzony w tak pozytywnym gronie jest zawsze miły, a babeczki od Ciasteczkowej Potworzycy zawsze mile widziane :) A po spotkaniu KME jadę zawsze do Babci, gdzie czekają już dzieciaki z Ojcem Dzieciom oraz pyszny babciny obiad.

Muzeum i dzieci

Lubię chodzić na wystawy do muzeów, wiecie? Nie chodzę na wszystkie, ale staram się odwiedzić najważniejsze. Kiedyś w liceum bywałam na w CSW w każdy darmowy, chyba czwartek, przez cały czas trwania jednej wystawy. To mój rekord, nie do pobicia, bo od skończenia liceum nie mam już tyle wolnego czasu… A teraz jestem mamą i wiem, że muzeum i dzieci to nie są pojęcia wykluczające się. 

Urodziłam życie

o wystawie Z tego, co wiem od Organizatorek, wystawę będzie można oglądać jeszcze dwa tygodnie. Fundacja Sto Pociech zaprasza. Warto pójść – nawet jeśli nie macie dziecka ani nie jesteście w ciąży. A może twoje doświadczenia z okresu okołoporodowego są złe? Przyjdź, zobacz jak może to wyglądać. Spodziewasz się dziecka, a znajome lub kobiety z rodziny straszą cię opowieściami porodowymi? Boisz się? Jesteś ciekawa? A może miałaś dobre doświadczenia i.. Read More

wstyd!

Nie wstyd karmić piersią? Ano nie. W linkowanym tekście informacja o akcji oznaczania miejsc, w których można spokojnie nakarmić dziecko piersią, gdzie znajduje się miejsce do tego wyznaczone, jakiś kącik. Pisałam niedawno o Traffic i ich fotelu bardzo fajnym. Zamieszczam na blogu posty otagowane „miejsce przyjazne”, gdzie opisuję miejsca, w których znalazłam przewijak, zabawki dla dziecka, fotel do karmienia. I to jest git.

Fotel do karmienia. Gniazdko.

Usypiając dziś Panienkę pomyślałam z czułością o fotelu, na którym siedziałam. To niepozorny, stary mebel. Od ponad roku karmię na nim Panienkę, więc wiele widział i słyszał. Zalewany łzami i pokarmem, ugniatany gdy szukałam sobie wygodnej pozycji, przesuwany z miejsca na miejsce. Na początku stał koło drzwi i szafki. Ma bardzo brzydkie, stare obicie więc przykryłam go dużym, lekkim kocem. Przydaje się gdy marznę, mogę przykryć nogi lub ramiona. Mogę.. Read More

Kosmos Kosmos

Serio, kosmos. W sercu Warszawy. Najpierw poszliśmy tam na randkę, Ojciec Dzieciom i ja. Wieczór piątkowy, spacer po mieście, śnieg prószył, my za rączki. Wieczór w modnym klubie, co to się niedawno otworzył – dzieci dziećmi, ale trzeba wiedzieć, co w trawie piszczy, nie? W barze wybór napojów bezalko (ok, przyznam się, skusiłam się na Zawiercie Czekoladowe), plus duży. A jak już się opiłam jak bąk piwem i Club Mate,.. Read More

ale czad!

A to czadowy news! Na trzech stacjach metra – Kabaty, Świętokrzyska i Młociny – pojawiły się przewijaki! Wow, powiało wyższą cywilizacją. Jestem zachwycona. Ja, osoba która przewijała dzieci w najdziwniejszych miejscach (zazwyczaj z poszanowaniem praw innych osób, co często skutkowało [why??] pogwałceniem prawa dzieci do bycia przewijanym w godnych warunkach**). Przewijak w metrze to wspaniała sprawa. Dziękujemy Fundacji Mama, która jest wspaniała, hip hip hurra! A tu foty. Tadam!

no Słowo Daję!

Hurra, znalazłam nową fajną miejscówkę! Nazywa się Słowo daję – fajnie się nazywa, prawda? I jest to księgarenka z antykwariatem, do której podłączony jest malutki kontuar, maszyna do robienia kawy (espresso za 3 zł!), wybór herbat, ciasteczka, dwa stoliki, wygodna kanapa i kącik do zabawy dla dzieci! Jejku. Ale tam fajnie. Wpadłyśmy z Panienką o 10 rano, zaraz po otwarciu. Ja piłam sobie herbatkę, a młoda buszowała w kulkach. Kącik jest mini,.. Read More

Starbucks

Aha, wzrok Państwa nie myli, mili Państwo. Wpadłam ja do Starb na kawę, uchetana po sesji jogi niemożliwie, nigdzie dalej bym nie dotarła, jestem początkującą joginką, a tam było najbliżej. Małolatkę wymotał z chusty Ojciec Dzieciom. Kawka, bułeczka cynamonowa na ciepło (poezja…), gadu gadu, sobotni relaksik. Syrenka zajmowała się tym, co lubi bardzo czyli pac pac pac rączką o wszystko. Pac o stolik, pac o mamę, pac o tatę, pac.. Read More

Tarabuk

życie rodzica który chce wyjść z małoletnim dzieckiem na tzw miasto i spotkać się ze znajomymi pozbawionymi progenitury nie jest łatwe. W ogóle wyjście na tzw. miasto z dzieckiem nie jest łatwe. Zwłaszcza, jeśli dziecko zaopatrzone jest w pieluszkę i wymaga karmienia piersią. Nie wszędzie da się to zrobić, zwłaszcza przewinąć, bo karmienie to w sumie pestka. W ciepłe, letnie dni zmienić pieluszkę można na trawniku, ustronnej ławce w parku,.. Read More