O czym marzę, gdy myślę: emerytura.

Mam 32 lata, więc moja emerytura to odległa przyszłość. Ale lubię sobie czasem pomarzyć o czasach, gdy będę emerytką. Wyobrażam sobie jak będzie wyglądało moje życie. Co będę robić? Jak będzie wyglądał mój dzień? Myślę o tym, że wreszcie nie będę musiała się nigdzie spieszyć. Do pracy, z pracy, kołowrót… Kto wie, może zacznę podróżować? Niekoniecznie do Azji, może odkryję zamki na Śląsku? Albo wreszcie nauczę się niemieckiego i poczytam Goethego w oryginale? Wrócę do batiku?… Hmm, przecież mogę mieć wnuki. I może Starszak lub Panienka będą potrzebowali pomocy.. Read More

Siedzisz w domu? To masz relaks.

Jest sobota. Dzień, kiedy siedzę w domu. Obudziłam się, przytuliłam Panienkę. Wstałam i włączyłam jej bajkę, na którą czekała od wczoraj. Wróciłam do łóżka. Przyszła Panienka, znowu ją przytuliłam. Przeczytałam jej „Basię”. Wstałam i poszłam do kuchni. Nastawiłam kaszę jaglaną, pokroiłam ciasto drożdżowe dla dzieci na śniadanie. Pozmywałam, umyłam blaty w kuchni i lodówkę na zewnątrz. Poprosiłam Starszaka żeby wytarł podłogę w łazience. Zjadłam śniadanie, poczytałam kilka stron książki. Dałam Panience kartki do rysowania. Porozmawiałyśmy. Poszłam i znowu pozmywałam, bo nagle znowu zlew był pełny… Read More

Magia sprzątania. Marie Kondo.

KonMari

Niedawno policzyłam. Przeprowadzałam się 8 razy, w tym 3 razy z dziećmi. To…sporo. Każda przeprowadzka oznaczała wyrzucenie różnych, jak się okazało bezsensownie trzymanych w domu rzeczy. I przy każdym rozpakowywaniu zdarzało się, że siedziałam nad czymś i zastanawiałam się, czy naprawdę warte jest wysiłku włożonego w przeniesienie z miejsca na miejsce. Nie kupuję bibelotów, mam dwa rondle, dwa garnki i nie potrzebuję więcej. Trochę marzę o patelni do naleśników, ale…. na zwykłej też się smażą. Czy jestem więc mistrzynią minimalizmu? W życiu. Moja szuflada z dokumentami mówi coś innego. I pawlacz. Półka.. Read More

Dzieci i alkohol

alkohol dzieci picie

Lubię alkohol. Albo inaczej: lubię wypić lampkę wina do obiadu, albo otworzyć butelkę wina w ciepły, letni wieczór i słuchając muzyki pić je z Ojcem Dzieciom. W gorący dzień zimne piwo najlepiej gasi pragnienie. Wczoraj siedziałam na barce na Wiśle i popijałam aperol. Było super. Nie było przy mnie dzieci. I nie, nie uważam, że bez butelki wina dziennie nie da się wytrzymać z dziećmi.   Alkohol jest zły?   Nie jestem przeciwniczką picia alkoholu. Ani nie jestem wielką zwolenniczką. Traktuję go jako jeden z elementów życia, nic więcej, nic.. Read More

6 etapów edukacji finansowej dzieci – wpis gościnny

świnka skarbonka

Finansowa socjalizacja maluchów to proces długotrwały i wymagający niemałego zaangażowania ze strony rodziców. Liczenie w tej kwestii na szkołę lub samodzielne zgłębienie tematu przez dziecko może okazać się nie najlepszym pomysłem. Finansowa edukacja dziecka powinna rozpocząć się bowiem w wieku zaledwie kilku lat, a więc przed rozpoczęciem edukacji szkolnej i trwać znacznie dłużej aniżeli do osiągnięcia przezeń pełnoletniości. By dziecko wkroczyło w dorosłość z ponadprzeciętną świadomością finansową, warto podzielić jego edukację na etapy, na każdym kroku dawać dziecku dobry przykład i zaspokajać jego ciekawość na każdej płaszczyźnie.  

Bezpieczeństwo dziecka w domu

bezpieczeństwo zabezpieczenie dziecko

Kiedy byłam mała, opiekował się mną doświadczony pediatra, ojciec kilkorga dzieci. Powiedział moim Rodzicom, że najwięcej wypadków z udziałem dzieci ma miejsce wtedy, gdy są pod opieką najbliższych. Czy zwalnia nas to z obowiązku zabezpieczania przestrzeni, pilnowania dzieci? Nie, przeciwnie. Wystarczy chwila przeszukiwania wiadomości, by znaleźć informację o wypadkach dzieci: potrącenie, upadek z balkonu, utonięcie. Wszystko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Wszystkie dzieci były pod opieką. Co więc się stało? Czy bezpieczeństwo dziecka w domu to coś, co nas przerasta?   Czy twoje dziecko jest bezpieczne? Nie zostawiamy małych dzieci.. Read More

Dzieci i Internet. Czego je uczymy?

niebieski wieloryb

W mediach pojawił się nowy temat. Gra o tajemniczym tytule „Niebieski wieloryb” wydała się na tyle groźna, że przestrzegał przed nią Marek Michalski, Rzecznik Praw Dziecka, ostrzeżenie wysłało do szkół również Ministerstwo Edukacji. Wszędzie pojawiło się zdjęcie ręki z wydrapanym, krwawym symbolem – wielorybem. Jedno zdjęcie. To samo. Wszystko wskazuje na to, że jest to kolejna akcja typu rakotwórcza guma Turbo, ale w dobie internetu miała szansę w krótkim czasie bardzo się rozprzestrzenić, przekroczyć granice państw. Ktoś przeczytał, przeraził się, puścił dalej… A ktoś na tym.. Read More

Kiedy dziecko przeszkadza ci w pracy

Dzisiejszym hitem internetu jest filmik z wywiadu z profesorem, który udziela wywiadu dla BBC News siedząc w swoim gabinecie. Niby nic ciekawego, profesor opowiada o sytuacji w Korei, ale w pewnym momencie otwierają się drzwi i tanecznym krokiem wchodzi dziewczynka w bardzo żółtej bluzie. Co robi ojciec-profesor? Nie odwracając się w stronę dziecka odsuwa je ręką. W tym czasie sytuacja naprawdę wymyka się spod kontroli, ponieważ przez otwarte drzwi wjeżdża niemowlę w chodziku (PROFESORZE! mniej polityki, więcej fizjologii, chociaż przez chwilę!). Profesor ma minę nieco spiętą,.. Read More

Magia literatury

książki dla dzieci

„Mamo, czy dziewczynki się znalazły?” zapytała znienacka Panienka. Zmarszczyłam czoło zastanawiając się, o jakie dziewczynki może chodzić, bo nie słyszałam, żeby jakieś się zgubiły. „Dziewczynki?” zapytałam, żeby się upewnić. „Chodzi jej o Dziewczynki Pankiewicza” podsunął Ojciec Dzieciom. „Nie kochanie, jeszcze się nie odnalazły” powiedziałam wiedząc już, o co chodzi. „To może my ich poszukamy” zasugerowała Panienka pogodnie.

Wytrawne racuchy na drugie śniadanie

racuchy wytrawne

Wydaje mi się, że ja wymyśliłam ten przepis, w każdym razie powstał spontanicznie. Być może ktoś już kiedyś na to wpadł, bo to genialne. Wytrawne racuchy są takie, jak lubię. Otóż można dodać dowolne warzywa, szybko się robią i można spokojnie je jeść na zimno. A więc idealne drugie śniadanie dla dziecka do szkoły, które można na szybko usmażyć wieczorem. Problem jest jeden. Wszystkie tego typu rzeczy robię na oko, więc nie powiem Wam ile dokładnie mąki itd potrzebujecie. Ale poradzicie sobie.