Mei Tai, pozdrowienia z Azji!

Panienka śpi mi właśnie na plecach w chuście, więc mogę spokojnie napisać o naszym nowym nabytku. Nabytek nazywa się Mei Tai i jest to nosidło typu azjatyckiego. Nosidło, czyli miękki panel połączony z pasami. Nie „wisiadło”, w którym nóżki dziecka zwisają w niezdrowej i w sumie niewygodnej pozycji. Nosząc w ergonomiku, zapewniamy dziecku takie podparcie nóg i bioder, jakie ma gdy bierzemy je na ręce i jedno ramię trzymamy w poprzek ciała. (rozumiecie?)   źródło No więc po lewej mamy wisiadło, a po prawej ergonomika. Nosiłam kiedyś dziecko w wisiadle i było mi po prostu niewygodnie… Read More

woreczki do przechowywania pokarmu

Jestem matką latającą, więc raz na jakiś czas porzucam dzieci z ojcem dzieciom i mówię „pa!”. Tym razem jadę do innego miasta, wstaję o świcie, wracam po zmroku. Na czas swej nieobecności zostawiam trochę odciągniętego pokarmu. Teraz to już bardziej pro forma, Panienka jest w stanie najeść się ryżem/soczewicą/kaszą gryczaną/krupnikiem/marchewką z gorszkiem/itd, itp (razem, osobno, co kto lubi i jej da). No ale mleko jest fajne, zwłaszcza przed spaniem. Chociaż mleko nie podłączone do mamy to w zasadzie ersatz, cholera, nie życie…

byle do wiosny

Kilka dni temu odkryłam, że Panience przebiła się górna dwójka. Dziś zauważyłam dolne dwójki. Ząbkowanie po całości, trzy nowe zęby na raz. To wiele, wiele wyjaśnia… Może znowu odzyskam wieczory? :) Tymczasem złożyliśmy jeździk, który Panienka dostała od swojego starszego kolegi. Urządzenie wzbudza w niej entuzjazm, bo gra i śpiewa. Wzbudza też mój entuzjazm, bo mogę umieścić dziecinę w aucie, zawieźć do łazienki i na przykład spokojnie zająć się malowaniem rzęs. Jest to auto rodzaju 4w1 czyli czeka je jeszcze kilka metamorfoz, wraz z rozwojem.. Read More

talerzyku, nie uciekaj!

Panienka ma już ponad 10 miesięcy, stwierdziłam więc, że czas najwyższy zacząć wychowywać ją na kulturalną Europejkę. Mazanie kaszą i buraczkami po tacce krzesełka do karmienia jest fajne, a jakże, ale może by tak talerzyk? Tylko co zrobić, kiedy Panienka postanawia sprawdzić, co talerzyk ma pod spodem, albo chwyta go i próbuję wypić zawartość (stałą), ewentualnie stuka naczyniem o blat i się cieszy? W sukurs przyszła nam podkładka antypoślizgowa. Wiem, że gdzieś na świecie są talerzyki z przyssawkami. Ale strasznie dawno nie byłam w żadnym sklepie z akcesoriami dla dzieci (bo i po co?..), a niespecjalnie.. Read More

8!

Dziś Panienka skończyła 8 miesięcy! Hurra!! I z tej okazji wypatrzyłam na górze dwie zupełnie świeżutkie jedynki. A więc stąd ten katar :) Dziś przetestowałyśmy naszą nową osłonkę do chusty. Firmy Chimparoo, prosto z Quebecu. Wygląda tak (nasza jest czarna) Tu można  poczytać co producent pisze o swoim produkcie. Wrażenia po pierwszym spacerze: wygodna w użyciu, ładna. Na zewnątrz było ok 4 stopnie, młoda miała na sobie body, rajstopki, bluzeczkę, osłonki na stopy (o nich później) i czapeczkę. Do tego chusta i osłonka, wróciła do domu po godzinnym spacerze ciepła,.. Read More

7 miechów jak jeden dzień

Syrenka dwa dni gorączkowała, kolejne dwa dni niedomagała brzuszkowo. Szukamy winowajcy, trzeci ząb? Gdzie się czaisz, złoczyńco? 7 miesięcy. Wow! Panienka osiąga pozycję na czworaka, buja się i ogląda sobie brzuch. Nic poza tym, nadal nie raczkuje. Jakoś mi do tego nie spieszno ;) Póki co planuję zakup kubeczka. Z butelki Syrenka nie pije od dawna, a podawanie mleka łyżeczką tylko ją wkurza. W związku z tym, że czasami muszę wyjść z domu i zostawić ją z zamrożonym pokarmem, warto by sposób podawania go był wygodny dla.. Read More

am am

Moja córka lubi jeść. Moja córka cała się trzęsie na widok jedzenia. Cóż było zrobić. Nie czekałam na moment, kiedy sama usiądzie, wykorzystałam moment, kiedy panienka posadzona w krzesełku była w stanie utrzymać pozycję kulturalną. Ona je. To znaczy wygląda, że je, bo ja jej nie karmię, tylko jej daję jedzenie. Po-daję. Kładę jej na blacie krzesełka różne fajne (w moim mniemaniu) produkty i patrzę na efekty. Mała się bawi, chichra, wali łyżką w stół, a potem rozmazuje dany produkt na blacie, swojej twarzy, śliniaku.

Francja Elegancja

Zawitała w naszym domu słynna żyrafka Sophie. Przeczytałam o niej gdzieś, kiedyś, znalazłam w sklepie z artykułami dzieciowymi. Że kultowa zabawka, że gryzak, że wyjątkowa, ach i och. Rzuciłam okiem, poszłam dalej. nie kupuję gadżetów. Jednak po urodzeniu się Małolatki żyrafka zaczęła za mną chodzić. Pomyślałam sobie – skoro już więcej nie będę miała malutkiego dziecka, to niech to moje malutkie dziecko ma takie fajne rzeczy jak dzieci hollywódzkich mam. A co. Czytałam więc dalej. 100% kauczuku, naturalny zapach, miła w dotyku. Masuje dziąsła, wygodna dla dziecięcych rączek… Read More

Smoczek dla dziecka / 1 miesiąc, 1 tydzień

Matczyna intuicja. Ciekawa rzecz. Na liście wyprawkowej nie miałam smoczka. Stwierdziłam, że nie chcę go podawać przed 6 tygodniem życia, a w zasadzie to wcale nie chcę go używać. To znaczy dawać małej. Starszy Syn wychował się bez smoczka czyli można. Smoczek pojawił się za sprawą Babci. Babcia jest kochana i chciała pomóc. Panienka trochę płakała, a ja mam zwyczaj noszenia jej na rękach. Płacze mniejsze lub większe, chociaż raczej mniejsze. Kolek nie ma, śpi w nocy dobrze, jest git. No ale czasem ma gorszy dzień, jak każdy… Read More