Materiały do pobrania

Postanowiłam przygotować dla Was kilka pdfów. Po prawej stronie znajdziecie odnośnik DO POBRANIA. Klikacie i jesteście na podstronie. Na razie dostępna jest tylko lista rzeczy do wzięcia do porodu w szpitalu, ale sukcesywnie będą pojawiały się kolejne pliki. Pobierajcie je i korzystajcie. Jeśli macie jakieś uwagi – zapraszam do komentowania. 

Suplementy diety. Leki na wymyślone choroby?

Przeglądając w aptece półkę z preparatami witaminowymi dla kobiet w ciąży zwróciłam uwagę, że spośród pięciu najpopularniejszych cztery to suplementy diety, a jeden to lek. Co to oznacza? Jaka jest różnica? W aptekach można dostać kilka rodzajów środków, przede wszystkim leki na receptę, ale również tzw. OTC i suplementy diety. OTC od Over The Counter to leki dostępne bez recepty. Zaś środki oznaczone jako „suplementy diety” lekami nie są.

Wyprawka dla noworodka. Kosmetyki.

W temacie kosmetyków warto kierować się zasadą „mniej znaczy więcej”. Noworodek przychodzi na świat pokryty mazią płodową i nie powinno się go kąpać zbyt szybko. Ale w końcu czas na tę pierwszą kąpiel przychodzi i warto wiedzieć, jakich kosmetyków używać, aby nie narazić delikatnej, cienkiej skóry dziecka. W szpitalach korzystają często z popularnych, pachnących i łatwo pieniących się kosmetyków, które jednak nie są najlepsze dla dzieci ze względu na swój skład. Kupując kosmetyki dla malucha (i dla siebie też) należy unikać kilku składników:

Wiosenne porządki w szafie.

Panienka ma więcej ubrań niż ja (serio) i zbieram się do zrobienia w nich porządku. Jeszcze tylko odkurzę pustynię, wiecie jak to jest… Jakoś nie mam do tego zapału. Ale za każdym razem, kiedy otwieram jej szafkę mam taką samą refleksję: „dawno jej nic nie kupiłam!”. Bo to prawda, osobiście kupiłam jej tylko czteropak skarpetek niemowlęcych, bluzkę z długim rękawem, rajstopy i marynarską bluzę. Koniec listy.

Kolory

Kolory, wiadomo, najlepiej poznawać mimochodem. Ogórek jest zielony, niebo jest niebieskie, a tata założył dziś czarną koszulkę. Mam jednak dwie książeczki tematyczne i w czasie przytulanek lubimy do nich zaglądać. Pierwsza to mała książeczka z serii o Basi i Franku. Jest zabawna i urocza. Bardzo ją lubimy – Starszak też docenia i czasami czyta siostrze. Druga książeczka to po prostu „Poznaję kolory”, książeczka z dzieciństwa Starszaka, uwaga, kupiona w supermarkecie. Jak wiadomo, w supermarketowych koszach można dostać głównie książeczki fatalne, bardzo fatalne, albo nieznośnie fatalne. Czasami jednak.. Read More

Ja się ubierać w ciąży i kilka walentynkowych propozycji

Rozważania na temat ciuchów ciążowych zajęły już wiele szpalt gazetowych. Ja jako osoba wiecznie a. bez kasy b. oszczędna nie kupowałam żadnych ubrań ciążowych, poza jedną bluzką w pierwszej ciąży, spódnicą i dżinsami z miejscem na brzuch. Dżinsy z szeroką gumą to totalny a must, obowiązkowa pozycja w szafie. Cała reszta – da się obejść bez. Kupowałam dżersejowe longsleevy z dodatkiem stretchu, rozmiar większe niż zwykle i było super. Obszerne swetry są modne i można je nosić też po ciąży. Tunika pożyczona od Mamy na niej luźna, na mnie.. Read More

Chustowanie zimą

Noszenie dziecka jest czadowe, a zimą czadowe szczególnie. Jest coś szalenie przyjemnego w spacerze z maluchem, kiedy mrozek koloruje nosy i policzki, a mimo wszystko ciepło wszystkim i przytulnie, można się posmyrgać tymi czerwonymi nosami  i śpiewać „hu hu ha nasza zima zła” na dwa głosy. Inuici – z racji temperatur jakie towarzyszą im przez większość roku mają swój (zastrzeżony!) sposób noszenia małych dzieci tak, by było ciepło i wygodnie. Maluchy noszone są w specjalnym kapturze specjalnej kurtki, tradycyjnie szytej ze skór, o uroczo brzmiącej.. Read More

Chustowe początki

Jestem już w zasadzie chustową emerytką. Panienkę nosimy cały czas, a jakże, ale głównie w naszym MT. Chustę wyciągam z szafy bardzo rzadko i głównie ze względów sentymentalnych. No i nie da się ukryć, jak sobie Panienkę wsadzę do chusty, to naprawdę czuję się, jakbyśmy były jednym organizmem. MT jakoś tego nie daje, nie wiem czemu. W chuście Panienka jest naprawdę blisko, tak cudownie blisko.

Wybory Miss i Mistera pieluszek wielorazowych.

Odkąd Panienka chodzi do żłobka, pieluchowana wielorazowo jest tylko w domu. Trochę mi żal, bo myślę o tej bezsensownej produkcji śmieci, a przede wszystkim musieliśmy szybko się dowiedzieć, jak się leczy odparzenia i pieluszkowe zapalenie skóry. Niestety. W każdym razie, po kilkunastu miesiącach korzystania z wielorazówek mogę wytypować najlepsze, moim zdaniem, produkty w tej kategorii.