da się

Da się zapomnieć o ciąży. Na przykład kiedy Syna boli ząb i po dwóch nieprzespanych nocach pędzimy do dentysty. Syn spuchł niemożliwie, a lekarz podjął za nas męską decyzję „rwiemy!”. Zapłakane, zapuchnięte i krwawiące dziecko absorbuje na tyle, że cały dzień nie myślałam o Przybyszu. Dopiero wieczorem, kiedy Syn zasnął (nareszcie!) a ja usiadłam spokojnie, przypomniałam sobie, że muszę łyknąć tabletki i odpocząć trochę. Brzuch kłuje, czas zająć się drugim dzieckiem. Chociaż prawda jest taka, że nasz jeszcze niedawno zarodek debiutujący w tym tygodniu jako płód, ciągle.. Read More

1/3

Poza powiększonym o 4 centymetry biustem oraz lekkim uwypukleniem w dole brzucha nie widać po mnie, że jestem w ciąży. A przynajmniej ja tego nie widzę. Czuję za to wiele. Głównie zmęczenie. Wszelkie odmiany zmęczenia. Siostra powtarzała, masz teraz jedną trzecią sił. Z pierwszej ciąży pamiętam, że na początku owszem, wspinanie się po schodach było uciążliwe. Ale teraz to już naprawdę przesada. Po dzisiejszej wizycie na pływalni, w czasie której M. pływał, a Starszak i ja pławiliśmy się – padłam. Zasnęłam na kanapie. Cudzej kanapie. Syn siedział obok grzecznie i głaskał mnie, a ja kimałam. Rozumiem,.. Read More

a więc

Znowu jestem w ciąży. Nie powiem, żeby mnie to zaskoczyło, chociaż nie spodziewałam się że moja dzielna komórka jajowa spotka się z dzielnym plemnikiem M. już w pierwszym cyklu freestyle’u. Z opcji „nie patrzymy w kalendarz i zobaczymy co się stanie” wyszła ciąża. Jak widać, mój organizm sam tego chciał. Teraz oczywiście się buntuje i każda komórka mojego ciała mówi, że ten stan nie jest naturalny. Ten, kto mówi, że ciąża to nie choroba jest kłamcą. Zdrowy człowiek tak się nie czuje. Ale to w końcu dopiero 8 tygodni i 6 dni, jeszcze chwila i ma.. Read More