24.03 – narodziny

A więc stało się. Wszyscy radzili mi, żebym wypróbowała metodę spacery, schody, surowy ananas, seks. Zamiast tego, spędzając noc u Mamy, usiadłam wieczorem na kanapie z tabliczką białej czekolady i gazetą. Zasnęłam o północy, a o 2:30 obudziłam się nagle, z dziwnym uczuciem w sobie. W momencie, gdy otworzyłam oczy odeszły mi wody. Już?! Szybka gonitwa myśli, co robić? Zawołałam Mamę, żeby podała mi jakiś ręcznik i usiadłam na łóżku… Read More

38w5d

I nadal cisza :) Córcia fiknęła, jednak niestety z porodu w domu nici – nie spełniamy wszystkich warunków. Echh. Czasami myślę, że za kilka lat postaramy się o kolejne dziecię, by zobaczyć jak to jest rodzić we własnej sypialni :) Tymczasem postanowiliśmy podpisać z naszą położną umowę i będziemy rodzić z nią w szpitalu. Tak na osłodę… Nadal uważam, że poród w domu to doskonałe, bezpieczne rozwiązanie i jeśli tylko.. Read More

38w2d

Jeszcze nic? Ranyy.. Od kilku dni skurcze, spokój, skurcze, spokój. A tam gdzie spokój – niepokój, znużenie, zmęczenie, juuż bym chciała. Jestem drugi raz w ciąży, ale pierwszy raz przekroczyłam barierę pełnych 38 tygodni. Nudaa. z okołoporodowych tekstów Ojca dzieciom: „jeszcze się nie zaczęło. chodziłem na szkołę rodzenia, znam się na tym” „poznaję, że masz skurcz po tym, że przestajesz mówić”

36w6d

Pierwsze dziecko urodziłam w 37w5d. Z zaskoczenia. Myślałam, że wieczorny ból brzucha to efekt przejedzenia się tortem urodzinowym bratanka. Piłam sobie miętkę i luzowałam się. Potem około 23 pomyślałam, że właściwie to muszę odkurzyć. Potem postanowiłam zjeść kaszkę malinową dla niemowląt (o dzięki wam, sklepy nocne!). A potem poszłam spać, na trzy godziny. O 3 nad ranem wyskoczyłam z łóżka ze zwinnością o jaką nikt by mnie nie podejrzewał, z.. Read More

36w2d

Ubranka posegregowane i umieszczone w szafce. Dotarłam do momentu w którym już mi wszystko jedno. A raczej – już się tak nie przejmuję. Łóżeczko nie złożone? Złoży się, najwyżej mała pośpi z nami, tylko na tym zyskamy. Pieluchy nie kupione? Kupi się… Jedyne i najważniejsze dla mnie to urodzić ją całą i zdrową, reszta jakoś przestała mnie obchodzić. Pomimo ćwiczeń, masażu brzucha i rozmów – główka nadal w górze. Rozmawiałam.. Read More

35w1d

Robi się nerwowo. Ćwiczę, ćwiczę i ćwiczę. A Wiertarka się wierci. I nie wiem, czy cokolwiek z tego wynika. Nie umiem ocenić, czy to, co mnie uwiera w żebra to jej główka, czy może pupa. Jeśli się nie obróci, to żegnaj porodzie w domu. Namawiam ją, masuję brzuch, masakruję swój kręgosłup i nic. Nie wiem. Boję się. W czwartek kontrolne USG. nie chcę rodzić z maszyną, która robi ‚ping’ chcę.. Read More

34w1d

Ha, a więcej ten ruch, ten ból, to dziwne uczucie, to nie było wstawienie się dzieciny! To był fikołek. Dziś na usg lekarka powiedziała „o, jaka śliczna dziewczyneczka!…ułożenie miednicowe…” Świetna wiadomość na tym etapie ciąży. Po tygodniach grzecznego lewitowania głową w dół, moja krnąbrna córka postanowiła sprawdzić, jak to jest w innej pozycji. A mnie pozostaje tylko przemawianie do jej rozsądku…

33w5d

Kalendarz mówi: 44 dni do terminu! A serce mówi – mniej… Brzuch się wziął i opuścił. Szyjka macicy, ten cudowny wytwór, który tak mały w gruncie rzeczy, a mający w sobie tyle siły, by trzymać kilka kilogramów wspomaganych grawitacją, moja szyjka zaczęła mięknąć. Co to oznacza? Ano w zasadzie i dużo, i niewiele. Miękka szyjka sugeruje, że powinnam się oszczędzać, ale nie wpadać w panikę, bo z miękką szyjką to.. Read More

31w1d

Witaj ósmy miesiącu. Witaj miesiącu nie wiadomo czego. Już blisko, ale jeszcze za wcześnie. Dziecię ma za zadanie rosnąć, przybierać na wadze, wzmacniać się. Mama ma za zadanie cierpliwie czekać, aż dziecię poczuje, że już czas… Na USG było niesamowicie. Po raz pierwszy w życiu tak dokładnie widziałam twarz swojego dziecka, a to przecież zwykłe USG, nie 3D. Widziałam tę twarzyczkę spokojną, z rączką przyciśniętą do policzka. Cudny, cudny widok… Read More

30w4d

Przyszła, pojawiła się. Wiedziałam, że to nastąpi, ale po cichu jednak miałam nadzieję, że mnie ominie. ZGAGA. Straszna, piekąca, bolesna wręcz zgaga. A to była tylko mała miseczka zupy ogórkowej! Co robić, co robić? Junior nic sobie nie robi z matczynych cierpień w dołku, skacze sobie i figluje bez ustanku. Czuję jego ruchy w miejscach tak od siebie oddalonych, że chyba mam już naprawdę wielkie dziecko. Jutro usg i może.. Read More