Zacznę od tego, że jest mi dość łatwo kupować i mieć mało. Powód jest prosty: mieszkam w malutkim mieszkaniu. Nie małym, a malutkim. I to po prostu zmusza mnie do ograniczeń. Wiecie jak to jest, gdy człowiek jedzie na wakacje samochodem z dużym bagażnikiem. Bierze się sporo rzeczy, bo się zmieszczą. W zeszłe wakacje jechaliśmy na rowerach, z plecakami i sakwami. Na tydzień wzięliśmy tylko tyle, ile nam się tam zmieściło. No i w przypadku malutkiego mieszkania zasady są podobne. Ale… do tego też musiałam dojrzeć. Bo przecież ile miejsca zajmuje nowa bluzka?.. Read More