Od dawna marzę o dwóch kierunkach: Grenlandii i Syberii. Zimno, daleko, mało ludzi, przyroda. Na razie zobaczyłam kawałeczek Islandii i to potwierdziło moje przypuszczenia. To zdecydowanie mój klimat.    Reykjavik Nie miałam czasu ani możliwości, by wyjechać poza Reykjavik. Ominęły mnie gejzery, nie zobaczyłam lodowców. Udało mi się jednak zobaczyć tyle, że mój apetyt jest naprawdę zaostrzony. Bo już sam Reykjavik może zachwycić. To spore miasto, o powierzchni podobnej do na przykład Poznania, ale mieszka w nim mniej osób niż na warszawskim Ursynowie. Za to w jego muzeach i galeriach w jednym czasie otwartych jest kilkanaście.. Read More