Mądrość ludowa mówi, że aby wypracować jakiś nawyk, potrzebujemy 21 dni. To brzmi nieźle. 21 dni to 3 tygodnie, idzie wytrzymać. Badania naukowe są jednak bardziej surowe i mówią: przeciętnie 66 dni! Trzy miesiące. Gorzej. Badacze z University College London przeprowadzili stosowne testy i okazało się, że w zależności od warunków, aby wykształcić nawyk potrzebujemy od…. 18 do 254 dni. Powiedzmy sobie szczerze: po prostu nie ma zasady i jedyne co możemy zrobić, to konsekwentnie pracować na zmianami. Co może nam w tym pomóc? Smartfon z zainstalowaną aplikacją. Dokładnie tak.

 

aplikacje nawyki

 

Dlaczego aplikacja?

 

Ktoś już pomyślał za nas, napisał program i jedyne, co musimy zrobić, to określić swoje cele. Jakie nawyki chcemy kształtować, nad czym chcemy pracować? 20 przysiadów dziennie? 15 minut czytania po francusku? 2 litry wody? Potem już jest z górki. Po prostu… pracujemy nad sobą i każdy sukces zaznaczamy. Aplikacja pokazuje wyraźnie: działasz konsekwentnie, czy tylko to sobie wmawiasz? 

 

Jaką wybrać?

 

Wybór jest już całkiem duży, na iOS i Android. Wybrałam dla Was kilka, z jednej z nich sama korzystam. W zależności od preferencji można zainstalować mniej lub bardziej kolorową, bardziej zaawansowaną lub prostszą. Cel mają ten sam: wspomóc nas w kształtowaniu nawyków. 

  • HabitHub (Android). W wersji bezpłatnej można ustalić 5 nawyków. Aplikacja umożliwia wprowadzanie notatek, podgląd historii oraz przypomina o celach. 
  • Taskaday (Android) jest reklamowana jako aplikacja, która nie dość, ze pomaga w osiągnięciu celu, to jest na tyle estetyczna i ładnie zaprojektowana, że korzystanie z niej to przyjemność. Każdy cel ma swój kolor, więc tydzień rzeczywiście wygląda całkiem, całkiem.
  • Momentum (iOS) to aplikacja, z której można korzystać na iPhone, smartwatchu i macu, w zależności od potrzeby. Ma też nakładkę na Chrome, która dyscyplinuje w czasie pracy na komputerze…
  • HabitBull (Android) podobnie jak HabitHub w wersji podstawowej pozwala na śledzenie 5 nawyków. Jest bardzo prosta i intuicyjna. Na bieżąco pokazuje procentowy sukces w danym tygodniu.  

 

Jakie nawyki są dla Ciebie ważne?

 

Teraz przyszedł czas na zwierzenia. Kiedy po raz pierwszy instalowałam aplikację służącą śledzeniu nawyków, miałam na myśli takie działania jak powstrzymywanie się od słodkiego czy codzienne porządki. Dokładnie tak. Dorzuciłam do tego jeszcze picie odpowiedniej ilości wody. Czasem zapominam, a moja dietetyczka Daria bardzo mi przypomina jak ważne jest nawodnienie.W poczuciu samozadowolenia zaczęłam drogę do wypracowania pożytecznych nawyków. 

A potem… Przyszła refleksja. Moje cele są bez sensu. Moje wymarzone nawyki nie poprawią jakości mojego życia. To w ogóle nie idzie w dobrym kierunku. Owszem, to wspaniale gdy ktoś konsekwentnie, codziennie przez kwadrans czyta po francusku, ktoś inny nie zapomina o porannej gimnastyce, a jeszcze inna osoba regularnie przygotowuje wieczorem ubranie na następny dzień. To wszystko jest bardzo praktyczne i rozwojowe. Ale czy o to powinno nam cały czas chodzić? 

Co by się stało, gdyby lista nawyków do wypracowania wyglądała tak:

  1. Codziennie przez 5 minut patrzeć na niebo.
  2. Każdego ranka w drodze do pracy wysiąść przystanek wcześniej (albo zaparkować dalej) i przespacerować się oglądając świat.
  3. Raz w tygodniu robić sobie łazienkowe spa z pianą, peelingami i innymi przyjemnościami, łącznie ze świeczkami. 
  4. Na pochwały i komplementy odpowiadać po prostu „dziękuję, to miłe” albo „dziękuję, cieszę się że tak uważasz” zamiast „oj, nie przesadzaj” czy zdziwionego „serio?”.
  5. Przed snem wybrać trzy miłe zdarzenia z mijającego dnia i podziękować za nie. 

 

Może wtedy byłoby nam lepiej? Zdrowiej? Przyjemniej? Ja tak zacznę. Poszukam nowych celów, nowych nawyków do wypracowania. Jeśli mają w realny sposób wpłynąć na mnie, powinny dotyczyć tego, co najważniejsze.