Tytuł tego wpisu brzmi może dość dramatycznie, ale prawda jest taka – na kempingu jest fantastycznie, pamiętacie mój wpis z zeszłego roku? Mamy za sobą dwa tygodniowe pobyty nad morzem, całą czwórką, w przyczepie i trochę już sobie nie wyobrażamy inaczej. Ok, ja tam sobie wyobrażam, szczególnie jakieś spa, ale wakacje z dziećmi na kempingu to naprawdę inna jakość życia. Nie jestem co prawda jeszcze (podkreślam: jeszcze) survivalową wyjadaczką, ale mam już kilka dobrych rad. Więc chociaż kończą się wakacje, warto już zacząć planować kolejne, prawda?