Pamiętam jak kiedyś umalowałam się na imprezę, po czym mój młodszy Brat zapytał „wychodzisz bez makijażu?”. Dosyć późno zaczęłam używać różu, nie umiem robić kresek eyelinerem i w ogóle jestem trochę na bakier z upiększaniem się. Kosmetyki kolorowe to nie są moje ulubione zabawki. Inaczej sprawa się ma z kosmetykami pielęgnacyjnymi. Z tymi lubię się bardzo. Nie mam co prawda ambicji zostania blogerką kosmetyczną, ale skoro już pisałam o tym, czym warto smarować niemowlęce pupy oraz ciążowe brzuchy – czas na kilka słów o tym, czego używam do własnej twarzy. Aha,.. Read More