Jeśli w nocy obudzi mnie ból głowy, z zamkniętymi oczami znajdę tabletki – w szufladzie, po lewej stronie, blisko. Jeśli któreś z dzieci ma gorączę którą trzeba obniżać, szukam syropu lub czopków w głębi szuflady, też po lewej stronie. Jeśli potrzebny wcześniej jest termometr, mówię Ojcu Dzieciom „w szufladce po prawej”. Ta szuflada zwana u nas w domu pieszczotliwie szufladką daje mi poczucie bezpieczeństwa. Bo jak wiadomo, dzieci dostają biegunki w pierwszy dzień świąt, gorączki w nocy z piątku na sobotę, a drzazgi wbijają się w palce.. Read More