Wreszcie nam się udało – poszliśmy na randkę w ciągu dnia. Wzięliśmy po jednym dniu urlopu, rano Starszak powędrował do szkoły, Panienka do przedszkola – a my zjedliśmy spokojne śniadanie i ruszyliśmy w miasto.   „Warszawa Złego”, Muzeum Literatury