Zostałam z dziećmi sama na dwa dni, w tym na sobotę. Od ponad miesiąca w sobotę chodzę do klubu fitness na moje ulubione już zajęcia Power Pump (nie będzie selfie, obie ręce zajęte). Świetnie się po nich czuję, fizycznie i psychicznie, dlatego staram się zachować regularność. Nie chciałam z nich rezygnować tylko dlatego, że nie mam z kim zostawić dzieci. No więc wzięłam je ze sobą.