W sobotę o 7 rano wsiądziemy do pociągu, Panienka i ja. Jedziemy na Podlasie, gdzie będzie już na nas czekał Starszak, który dotrze tam znad morza. Mam przed sobą perspektywę porannej, dziewczyńskiej podróży. Muszę tylko obudzić siebie i ją (to drugie trudniejsze) i zdążyć na siódmą rano. :) No dobrze, ale co zabrać, żeby podróż była łatwiejsza? Przygotowałam bardzo podstawową listę. Sama sobie muszę wszystko uporządkować!