Czerwone, potem różowiejące, aż w końcu białe i lekko niebieskawe kreski na skórze. Kto ich nie zna? Prawie 90% kobiet w ciąży odkrywa je na swojej skórze. Chociaż, cóż, część z nich odkrywa je dopiero po ciąży… W czasie pierwszej smarowałam brzuch i byłam święcie przekonana, że nie mam rozstępów. Po prostu ich nie zauważałam…były nisko, POD brzuchem. Odkryłam je w całej ich czerwoności po porodzie. Jakby mi było mało wrażeń ;)