Miałam wczoraj przyjemność obejrzeć film „Poród w ekstazie”. Wielokrotnie o nim wcześniej słyszałam, kilka projekcji mnie ominęło, udało się wreszcie. Spodziewałam się filmu zgodnego z amerykańskim tytułem czyli „Orgasmic Birth”. Ku swojemu zaskoczeniu obejrzałam film o tym, co się dzieje, gdy rodzącą traktuje się jak osobę odpowiedzialną i znającą siebie najlepiej.