Moje licealne koleżanki pamiętają zapewne, że w klasie maturalnej, żeby zaliczyć wf należało poprowadzić samodzielnie jedną lekcję. Niektóre z uczennic wychodziły poza standard typu siatkówka, koszykówka i miałyśmy na przykład zajęcia z pilatesu. Ja postanowiłam zrobić gimnastykę ciążową, w sam raz na mój szósty wtedy miesiąc. Ciekawa jestem ile z nich pamięta, że jednym z ćwiczeń jakie im pokazywałam dotyczyło mięśni Kegla.

Mięśnie Kegla to potoczna nazwa grupy mięśni dna macicy i krocza. To one podtrzymują od dołu narządy jamy brzusznej, podtrzymują macicę, pomagają kontrolować pęcherz moczowy, ich elastyczność wpływa na przebieg porodu, a ich wyćwiczenie pomaga zwiększyć satysfakcję seksualną obojga partnerów. I tak jak mięsień sercowy, bicepsy i mięśnie pleców są równie ważne dla obu płci, tak mięśnie Kegla są szczególnie ważne dla kobiet. Podziękujecie im, gdy ominą was nieprzyjemne dolegliwości okresu przekwitania, na przykład nietrzymanie moczu lub wypadanie pochwy i macicy.
Ćwiczenia Kegla (nazwane tak od nazwiska lekarza, który je opracował) są proste, nie wymagają wysiłku, można je wykonywać wszędzie. Jedyne co musimy, to odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wiemy, gdzie znajdują się nasze mięśnie Kegla i jak z nimi pracować. Najprostszym sposobem, chociaż nie polecanym, jest zatrzymanie strumienia moczu. To właśnie te mięśnie. Uwaga: to nie jest zbyt zdrowe, dlatego nie róbcie tego bez potrzeby. Można też ukucnąć, wsunąć palec do waginy i zacisnąć na nim mięśnie. Cześć Kegle!
Urolodzy polecają, by wykonywać dziennie dwa cykle ćwiczeń polegających na naprzemiennym zaciskaniu i rozluźnianiu mięśni po 5 sekund każde. W miarę nabywania wprawy należy dojść do 30 zaciśnięć i 30 rozluźnień w ramach jednego cyklu. Powinno się wykonywać to ćwiczenie w różnych pozycjach – na stojąco, na leżąco i siedząc. Albo w autobusie, w łóżku, przy biurku… Kiedy zacząć, jeśli jeszcze tego nie robiłaś? Najlepiej już dziś. Jeśli jesteś ciąży, najpierw skonsultuj się z lekarzem prowadzącym, ale jeśli nie jesteś w ciąży zagrożonej to nie powinno być przeciwskazań – a wręcz przeciwnie, jest to zalecane. Do delikatnych ćwiczeń możesz też wrócić w dobę po porodzie. Zapytaj położną ze szkoły rodzenia, z którą rodziłaś lub doulę – powinna umieć Ci wszystko wyjaśnić, a dzięki ćwiczeniom szybciej wrócisz do formy.
Gadżetem wspomagającym te ćwiczenia są kulki gejszy. Poza delikatną stymulacją sprawiają też, że ćwiczenia są bardziej efektywne, ponieważ ich obecność w waginie po prostu wymusza pracę mięśni Kegla.

 

Kupując kulki zastanów się nad rozmiarem – jeśli rodziłaś, weź większe. Tu sprawa wygląda podobnie jak z dobieraniem kubeczków menstruacyjnych. Kupuj tylko kulki wykonane w całości, łącznie ze sznureczkiem, z silikonu medycznego. Nie spodziewaj się też, że kupisz kulki za mniej niż 50-60 zł. Kupno tańszych może oznaczać kupienie chińskiej podróbki z tworzywa, którego nie chciałabyś nosić w sobie.
Jeśli jednak korzystanie z takiej zabawki Ci nie odpowiada, nie ma problemu, mięśnie Kegla można ćwiczyć bez żadnych akcesoriów.
 Miłej gimanstyki i na zdrowie!