Bardzo lubię czytać o porodach. Dobry poród jest manifestacją kobiecej siły, często wydarzeniem zmieniającym życie, dodającym wiary w siebie. I tak jak lubię wspominać swój drugi poród, traktując to wspomnienie jako wzmacniające źródło, tak samo lubię czytać o porodach innych kobiet. Dlatego bardzo lubię książki Ireny Chołuj, które są dla mnie prawdziwym balsamem. Wiele wspaniałych kwadransów spędziłam nad książką Iny May Gaskin. A teraz dostałam do czytania autobiografię Jeannette Kalyty „Położna. 3550 cudów narodzin”.