Raz w miesiącu, jeśli tylko nie wypadnie mi coś bardzo ważnego, biorę udział w spotkaniu Klubu Mam Ekspertek. Lubię te spotkania, bo czas spędzony w tak pozytywnym gronie jest zawsze miły, a babeczki od Ciasteczkowej Potworzycy zawsze mile widziane :) A po spotkaniu KME jadę zawsze do Babci, gdzie czekają już dzieciaki z Ojcem Dzieciom oraz pyszny babciny obiad.

O nowościach nie będę się rozpisywać, jeśli czujecie taką potrzebę, śledźcie Zabawkowicza. Tam jest ich duuużo.

 

© Koralowa Mama

Spotkanie 19 października zaczęło się od warsztatów prowadzonych przez architektkę wnętrz z akinspiracje.pl. Dostałyśmy na stół mnóstwo starych numerów magazynów wnętrzarskich, próbników tapet i kleje. Nożyczki miałyśmy swoje :) Naszym zadaniem było przygotować moodboard i sampleboard. Moodboard to rodzaj kolażu pomagający uporządkować pomysły. W tym przypadku tematem była aranżacja wnętrza. Moodboard to narzędzie pomocne przy planowaniu remontu i zmianu wystroju – na papierze widać, jakie style mebli i dodatków, jakie kolory i faktury grają ze sobą, a jakie zupełnie nie. Sampleboard pomaga wybrać pasujące do siebie wzory wykładzin, tapet, kolory farb.
Przyznam, że robienie moodboardów wciągnęło nas wszystkie bardzo. A ja zaczęłam w domu zbierać kolorową prasę (niestety, praktycznie jej nie kupuję…) i raz na jakiś czas będę sadzać dzieci przy naszym dużym stole. Moodboard to zabawa kreatywna w pełni tego słowa znaczenia. Jak już uzbieram te gazety to pokażę, co zrobiliśmy z dziećmi. Tymczasem moja praca ze spotkania.

 

© Koralowa Mama

 

Bardzo ciekawe doświadczenie, zdecydowanie do zapamiętania.
No a dalej były zabawki. Marta Wagner z Monumi pokazała teatrzyki kukiełkowe i kolorowanki. To drugie, w języku Panienki występujące jako kolorowana (jest zbyt duża, żeby używać zdrobnienia…) zyskało duże uznanie dzieci. Starszak i Panienka spędzili już sporo czasu razem kolorując wielką planszę. I tak, jak uważałam zawsze kolorowanki za odtwórcze, tak muszę przyznać, że taka kolorowanka XXL to niezła lekcja współpracy i cierpliwości.

 

© Koralowa Mama

 

Kolejna zabawka, która bardzo mi się spodobała, to zestaw od Mudpuppy, Constructibles. Starszak powiedział „właśnie TAKIE rzeczy lubię”. Nieskończoność form do stworzenia i łatwość obsługi. Bardzo fajna rzecz.

 

© Koralowa Mama

 

Co jeszcze? Samolot z Playmobile dla dzieci mniejszych. Trochę nuda, bo nie ma niczego do składania. No ale to taka solidna, uczciwie wykonana zabawka. Trochę się krzywiłam, że pani jest pasażerką, a pan pilotem. Ojciec Dzieciom zauważył „a widziałaś kiedyś kobietę – pilota?”. No cóż, dopóki nawet w świecie klocków te podziały będą istnieć, to dziewczyny nie będą czuły się specjalnie zachęcane do dokonywania wyborów innych, niż standardowe. Póki co, konsekwentnie usadzam panią za sterem ;)
© Koralowa Mama

 

Ja zostałam dopieszczona ShinyBox (nowych lakierów do paznokci nigdy nie odmawiam) oraz kosmetykami od Pat&Rub Sweet, które uwielbiam za skład, za pochodzenie z Polski i za zapach.
W każdym razie jeśli osoby z Was zapobiegliwe i już szukacie prezentów gwiazdkowych, to może macie jakieś pomysły teraz :) Zapomniałabym dodać, spotkanie odbyło się w lokalu Kolonia Ochota, który jest w 1000% przyjazny rodzicom z dziećmi, a w dodatku usytuowany jest na skraju uroczego skweru. Mam z tym skwerem związane słodko-gorzkie wspomnienia pierwszych 3 miesięcy życia Starszaka i spacerów, które uratowałaby mi chusta, ale jej wtedy jeszcze nie znałam.