Znacie to? Sfrustrowane maluchy rzucające się na ziemię z płaczem i komentarze, że to bunt dwulatka? Po angielsku ten okres w życiu człowieka ma cokolwiek nieprzyjemną nazwę „terrible twos”. Dzieci w tym wieku nazywane są „trudnymi”. Krzyczą, terroryzują, wymuszają, histeryzują. I tak dalej, i tak dalej. To wszystko nie brzmi fajnie. Klimat jakiś taki, nie wiem, niemiły.