Odpowiedź jest prosta. Nigdy.
Pokarm produkowany jest z krwi, a nie z zabobonów.
Nie jest tak, jak ciągle niestety powszechnie się uważa, że mleko matki ma wartość tylko przez 6/12* miesięcy, a potem to już „sama woda”. Ile razy ja już o tej wodzie słyszałam… Mojej karmionej piersią i wegetariańskiej córce stuknęło właśnie 10 kg.

 

Mleko matki przez cały okres karmienia piersią może stanowić istotne źródło witamin, minerałów itd. Jak donoszą badania, w drugim roku życia mleko matki może zaspokajać:
36% zapotrzebowania dziecka na wapń
60% zapotrzebowania dziecka na witaminę C
94% zapotrzebowania dzieckan na witaminę B12
i tak dalej. Źródło

 

A czy jest sens karmienia piersią dziecka 2, 3 letniego? I później?
W wielu różnych źródłach znalazłam ciekawą informację, że w pokarmie matki 2-3 letniego dziecka, którego jest relatywnie mniej, wszak 3 latek na śniadanie chętnie wsuwa jajecznicę, znajduje się więcej pewnej grupy przeciwciał. Karmienie piersią wydaje się, w świetle badań, mieć szczególne znaczenie w momencie, gdy dziecko idzie do przedszkola. Wystawione na kontakt z różnymi patogenami ma większe szanse nie zachorować lub wyzdrowieć szybciej niż jego nie karmiony piersią kolega z grupy. Może jest to więc sposób na poradzenie sobie z tą mityczną plagą chorób męczących dzieci (i rodziców) przez pierwsze miesiące (lub lata) kariery w placówkach opiekuńczych?
W momencie gdy dziecko wkłada rączki wszędzie, a potem te same rączki ładuje do buzi (mówimy o 3latkach!), ochrona jaką daje pokarm kobiecy jest nie do przecenienia.
Porównując długość okresu karmienia piersią najbliższych nam genetycznie ssaków naukowcy doszli do wniosku, że aby osiągnąć podobny, proporcjonalnie, efekt musielibyśmy karmić piersią nasze dzieci około 6-7 lat!
Zwróćcie też uwagę na to, że zęby mleczne (nomen omen) zaczynają wypadać właśnie w tym wieku..
Nikogo nie namawiam do karmienia 6latków. Warto jednak pomyśleć o korzyściach jakie daje karmienie piersią w drugim i trzecim roku życia (lub dłużej, jeśli ktoś chce). Nie ma chyba dla dziecka lepszej ‚szczepionki’, co jest ważne właśnie wtedy, kiedy dziecko co raz więcej czasu spędza w otoczeniu innym, niż dom i ma co raz większy kontakt z patogenami.

 

Sama się zastanawiam ile będę karmić Panienkę. Zachodząc w ciążę myślałam, że tyle, co Starszaka. Teraz, kiedy Panienka ma 13 miesięcy, mam wrażenia, że ona jest za mała na to, żeby ją odstawiać.
Zobaczę, co przyniesie nam przyszłość. Kto wie, może Panienka sama się odstawi? Tak naprawdę, to JEDYNA rzecz z jaką czekam do momentu odstawienia jej od piersi to nowy tatuaż ;)

źródła:
Weaning
Nursing beyond one year
Breastfeeding Past Infancy

*niepotrzebne skreślić