Przy okazji wizyty u dentystki ze Starszakiem (papa cztery szeleszczące banknoty!) porozmawiałam trochę o zębach Panienki. Jest o czym – sztuk 12. Zalecenie obowiązujące przez pierwszy rok życia „szczoteczka i woda” przestało obowiązywać. Dostaliśmy nowe: wprowadzenie pasty w ilości śladowej. Pasty, nie żelu. Dentystka mówi, że żel nie działa jak trzeba.  Kiedy Panienka było niemowlęciem, pani dentystka przypominała, żeby nie używać żadnych silikonowych nakładek na palec, nic z tych rzeczy, od razu normalna szczoteczka.  No więc mamy, taką: Tylko, że różową ;) Źródło zdjęcia Szczoteczka jest w porządku, wygodna.. Read More