Usypianie dzieci to mi nie wychodzi. Moje rozważania na temat usypiania bez płaczu oraz tego, co zrobić, by dziecię zasnęło samodzielnie nadal pozostają bez odpowiedzi. Nie wiem, no naprawdę nie wiem jak mam to osiągnąć. Panienka nie jest w ciemię bita. Po odłożeniu do łóżeczka bawi się chętnie przez jakiś czas, ale jak poczuje się zmęczona, to wzywa mnie donośnym głosem. A metoda podnieś – odłóż nie działa, bo córcia podniesiona nie uspokaja się na tyle, żebym mogła ją odłożyć. No a ja przecież nie mogę pozwolić na to, by płakała w łóżeczku. Za dużo się naczytałam o zmianach w mózgu jakie zachodzą kiedy dziecko się „wypłakuje”… Read More