dalej – mama w pracy

Ciąg dalszy naszych zmian. Od kilku dni pracuję na pełny etat i to jest jednak dość trudne doświadczenie. Dziś po raz pierwszy Panienka spokojnie i z uśmiechem machała mi rano mówiąc „papa”. A ja myślę sobie, że i tak jesteśmy szczęściarzami – 14 miesięcy błogiej symbiozy. Dużo, mało…nie wiem sama, ale i tak więcej niż w przypadku rodzin, gdzie mamy muszą stawić się w biurze po urlopie macierzyńskim.

słodko gorzka kawa

Wróciłam z pracy, zjadłam kolację. Panienka obudziła się, zawołała. Usiadłam z nią w naszym fotelu, przytuliła się do piersi. Łypała na mnie okiem jakby chciała się upewnić, czy to na pewno ja, czy to mama wróciła z pracy. Oczko zamykało się, ale jakoś zwalczała senność. Przez chwilę, potem jednak sen ją zmorzył. Zasnęła, wzdychając lekko, z dłonią opartą o moją pierś. A ja siedziałam tak sobie i myślałam o tym,.. Read More

Poradnik dla zielonych rodziców

Reni Jusis i jej cykl „eko Mama” oglądam czasami w śniadaniówce TVN. Miło się słucha, zaproszeni goście są ciekawi, zawsze się czegoś dowiem. Poza tym jestem fanką takiej ekologicznej pracy u podstaw. Warto nieść ten kaganek oświaty i przypominać ludziom, że eko to nie fanaberia zamożnych mieszkańców dużych miast, którzy kupują jedzenie ‚bio’ bo jest modne. Do poradnika, który Reni Jusis stworzyła razem z Magdą Targosz, podchodziłam jak pies do.. Read More

bo się przyzwyczai!

Ile razy słyszałam tę straszną groźbę…Przyzwyczai się! I będziesz miała prze-rą-ba-ne! Do nas takie teksty docierają co raz rzadziej, może dlatego, że reszta świata wie, że mam swoje zdanie ;) Ale ostatnio znajoma mama opowiadał mi, że pediatra kazał jej ograniczać czas, jaki jej trzymiesięczny synek spędza przy piersi, bo się maluch przyzwyczai do karmienia po 30 minut. Przyzwyczai się. I co? I będzie miała prze-rą-ba-ne.

Twoje kompetentne dziecko

Jakie dziecko? Kompetentne? Jesper Juul nie napisał lekkiego i łatwego poradnika. Prawdę mówiąc ten sympatyczny Duńczyk sprawił, że z każdą przeczytaną stroną jego książki czułam się co raz gorszą matką. Ale nie żałuję tej lektury i mam wrażenie, że chętnie będę po nią sięgać później. Tak, powiedzmy, co dwa lata. Kiedy będę mamą dwulatki, kiedy Starszak stanie się nastolatkiem, kiedy panienka pójdzie do szkoły…

Epopeja wieczorna

Usypianie dzieci to mi nie wychodzi. Moje rozważania na temat usypiania bez płaczu oraz tego, co zrobić, by dziecię zasnęło samodzielnie nadal pozostają bez odpowiedzi. Nie wiem, no naprawdę nie wiem jak mam to osiągnąć. Panienka nie jest w ciemię bita. Po odłożeniu do łóżeczka bawi się chętnie przez jakiś czas, ale jak poczuje się zmęczona, to wzywa mnie donośnym głosem. A metoda podnieś – odłóż nie działa, bo córcia podniesiona.. Read More

podróże

Królewna natrzaskała już ponad 2 tys kilometrów. Czasami się zastanawiam, czy nie przesadziliśmy jadąc z nią pociągiem (polskim, syfiastym pociągiem) kiedy miała miesiąc. Kiedy miała dwa miesiące pojechaliśmy z nią w 5 godzinną podróż koleją. Razy dwa. Ciągle coś, ciągle gdzieś, nosi nas. Hitem była podróż nad morze pociągiem „Słonecznym”. Około 8 godzin w przedziale rowerowym, z dwójką dzieci. To musiało się tak skończyć… I wiecie co? Było super. Jak.. Read More

inaczej

Pokora to ważne słowo, gdy jest się rodzicem. Mała nie chce już zasypiać wsłuchana w moje kołysanki. Chciałaby na rączkach, przy piersi, ze smoczkiem. Wczoraj, po dłuuugim i bezskutecznym usypianiu podałam jej w końcu smoczek, zła na siebie okropnie (ale i zmęczona zarazem). Zadziałało, mała zasnęła. Podobno dzieci są jak prąd  – zmienne. Być może mała jeszcze kilka razy zmieni sposób zasypiania. Pewnie tak będzie, a ja muszę spokojnie za.. Read More

da się

Da się zapomnieć o ciąży. Na przykład kiedy Syna boli ząb i po dwóch nieprzespanych nocach pędzimy do dentysty. Syn spuchł niemożliwie, a lekarz podjął za nas męską decyzję „rwiemy!”. Zapłakane, zapuchnięte i krwawiące dziecko absorbuje na tyle, że cały dzień nie myślałam o Przybyszu. Dopiero wieczorem, kiedy Syn zasnął (nareszcie!) a ja usiadłam spokojnie, przypomniałam sobie, że muszę łyknąć tabletki i odpocząć trochę. Brzuch kłuje, czas zająć się drugim.. Read More