Wytrawne racuchy na drugie śniadanie

racuchy wytrawne

Wydaje mi się, że ja wymyśliłam ten przepis, w każdym razie powstał spontanicznie. Być może ktoś już kiedyś na to wpadł, bo to genialne. Placuszki są takie, jak lubię. Otóż można dodać dowolne warzywa, szybko się robią i można spokojnie je jeść na zimno. A więc idealne drugie śniadanie dla dziecka do szkoły, które można na szybko usmażyć wieczorem. Problem jest jeden. Wszystkie tego typu rzeczy robię na oko, więc.. Read More

Domowe obiady w pracy i przedszkolu – jak to ogarnąć?

lunch box jedzenie do pracy

Około 13-14 robię się głodna. Codziennie. To mój czas na obiad w pracy, chwila przerwy od komputera i pracy umysłowej. To czas na obiad w miłym towarzystwie, chwilę rozmowy. Potem z kubkiem świeżo zaparzonej kawy wracam do biurka, z energią na kolejne godziny dnia. Nie ma niczego przyjemniejszego, niż przyniesiony w pudełku obiad zrobiony w domu. Nawet jeśli to najprostszy makaron.    Od czego się zaczęło… Przez cały rok nosiliśmy.. Read More

Ciasto na jesienne smuteczki. Czekolada i pomarańcze.

Chociaż w tytule umieściłam smuteczki, to akurat czuję się bardzo przyjemnie. I chętnie bym coś upiekła! Przeglądam więc swoje przepisy i przypomniało mi się wspaniałe ciasto czekoladowo-pomarańczowe. Jest przepyszne, rozpływające się w ustach i aromatyczne. Jest też totalnie glutenowe i niewegańskie oraz pełne białego cukru. Idealne ciasto na smętne wieczory, jesienną deprechę i PMS!

Wegańskie racuchy

wegańskie racuchy

Znalazłam nowy, genialny przepis na pyszną kolację bez jajek i mleka. Nie, żebym coś miała do jajek i mleka, wręcz przeciwnie. Mam właśnie w lodówce jajka od luksusowych kur hodowanych przez moją Babcię i bardzo to sobie cenię. Mleko, a dokładnie masło, to coś najsmaczniejszego na świecie. Ale jeśli tylko mogę uniknąć tych produktów i jeść wegańsko – to działam. Poza tym wiem, że dla wielu osób, które nie tolerują.. Read More

Kugiel jerozolimski czyli słodko i pikantnie

U Was też jest tak biało? Ja mam wrażenie, że mieszkam w lepszej wersji Narni. Jest OBŁĘDNIE pięknie. Śnieg roziskrzony, skrzypiący pod butami. Śnieżki, bałwany, sanki. Widok za oknem taki, że zapiera dech. A po powrocie ze spaceru najlepiej smakuje mi jedzenie słodkie, ciepłe i…pikantne. Takie rozgrzewająco aromatyczne. Kakao z chilli, czekolada i…karmel z pieprzem. Czas na kugiel jerozolimski! 

Wegańskie ciastka czekoladowe

To mój nowy ulubiony przepis. Po pierwsze, potrzeba naprawdę niewiele składników. Po drugie, te ciastka są wegańskie. Po trzecie, czas przygotowania to 5 minut, a pieczenia 10. Stygną błyskiem. Po czwarte – są przepyszne. Jak to żartobliwie mówi Ojciec Dzieciom „jak ze sklepu” ;) Robi się je tak prosto, że spokojnie można zostawić to dzieciom. Panienka dzielnie mieszała składniki. 

Bananowy placek na śniadanie

Lubię Facebooka. Za nowe znajomości, za wymianę inspirującymi linkami. Tym razem wpadł mi w oko krótki film pt. jak zrobić śniadanie w 2 minuty. Obejrzałam i…zgubiłam go! Nie pamiętam, kto go udostępniał i gdzie. Ale zapamiętałam przepis – jest banalny. I zrobiłam – już ze trzy razy… Wspaniały bananowy placek! Dla mam karmiących unikających mleka – idealny. Nie mogę się z Wami tym nie podzielić. 

Domowe czekoladki – szybki i efektowny deser

Te czekoladki udają się zawsze. Wszystko zależy od naszej kreatywności i zawartości szafki, chociaż nawet jeśli mamy tam niewiele, a nasza kreatywność została w pracy – i tak będą pyszne i efektowne. Prawdopodobnie ktoś już wcześniej wpadł na ten pomysł i go opisał, ale lubię wspominać to popołudnie, kiedy przed rodzinną imprezą wyczarowałam czekoladki, a potem oczarowałam gości. Ostatnio znowu je zrobiłam, na wieczór. Teraz szukam okazji.

Co jeść po porodzie?

Kiedy urodziłam Starszaka zabrali mi go od razu, więc żeby jakoś odsunąć od siebie smutne myśli zajmowałam się intensywnie tematami zastępczymi. W pewnym momencie olśniło mnie i zadałam siedzącemu koło mnie młodemu lekarzowi pytanie: a co ja właściwie mogę teraz jeść? Lekarz podrapał się w głowę i powiedział: wie pani, jakieś lekkie, jogurty, takie rzeczy. Moja żona niedawno rodziła i takie rzeczy jadła.  Pełna profeska ;)

Urodzinowy post

Jestem tak wykończona po weekendzie, że chwilę potrwa, zanim zbiorę myśli. Ale było warto! Niedzielne rodzinne spotkanie urodzinowe dzieci udało się bardzo, a gdy stałam w kuchni dopieszczając desery Starszak popatrzył na pucharki, popatrzył na mnie i powiedział: nie widziałem wcześniej, żebyś robiła takie dobre rzeczy…