Jak przeżyć z dziećmi na kempingu

Tytuł tego wpisu brzmi może dość dramatycznie, ale prawda jest taka – na kempingu jest fantastycznie, pamiętacie mój wpis z zeszłego roku? Mamy za sobą dwa tygodniowe pobyty nad morzem, całą czwórką, w przyczepie i trochę już sobie nie wyobrażamy inaczej. Ok, ja tam sobie wyobrażam, szczególnie jakieś spa, ale wakacje z dziećmi na kempingu to naprawdę inna jakość życia. Nie jestem co prawda jeszcze (podkreślam: jeszcze) survivalową wyjadaczką, ale.. Read More

Rozkwitać w Rodzicielstwie

Lubię freaków, lubię osoby zakręcone, pozytywne, takie, którym się chce. Taka jest Iza Rutkowska, artystka – aktywistka miejska. Wielki miś, pomniki do zabrania na spacer, albo… kwiat długości kilku metrów. Plac przed ursynowską kawiarnią Słowo Daje zamieni się w Ogród Tysiąca i Jednej Barwy ponieważ pojawi się tam na weekend właśnie taki wielki, kolorowy kwiat. Niezwykły jak wcześniejsze projekty artystki. I inspirujący. 

Tu czy tam? Wycieczka do Zachęty.

W Dzień Kobiet zrobiłyśmy sobie z Panienką dziewczyńskie popołudnie. Odebrałam ją z przedszkola i pojechałyśmy na ciastko, a potem do galerii Zachęta. Idealnie trafiłyśmy – po 17 we wtorek na wystawie przeznaczonej dla dzieci nie było prawie nikogo. Panienka wbiegała do pustych sal, wszystko było dla niej. Potem pojawiło się kilka osób, może dwójka dzieci, ale i tak – komfort buszowania był niesamowity. Mówię Wam, zwiedzanie w środku tygodnia jest.. Read More

Bliskościowe Spotkania z Książką

Lubicie czytać? Ja lubię. Lubię też rozmawiać o tym, co czytam. O tym, co mnie zainteresowało, zafrapowało, czego nie rozumiem, z czym się nie zgadzam. Szczególnie wdzięcznym, i trudnym zarazem, tematem do rozmów są książki dotyczące rodzicielstwa. Od poradników „jak usypiać” po poważniejsze opracowania dotyczące rozwoju dzieci. Często po lekturze mam w sobie mnóstwo pytań i…nie bardzo z kim o tym porozmawiać. Wiecie, tak na żywo. Przy herbacie. Wyjaśnić coś,.. Read More

Kącik. Tylko tyle.

Jestem przykładną obywatelką i korzystam z danego mi prawa głosu. Zazwyczaj jeżdżę głosować tam, gdzie jestem zameldowana, ale tak się złożyło, że w najbliższą niedzielę nie będę miała takiej możliwości. Poszłam więc do urzędu dzielnicy dopisać się do listy wyborców. A jako kobieta pracująca – wpadłam do urzędu z rozwianymi połami płaszcza i wesolutką Panienką odebraną chwilę wcześniej z przedszkola.

Muzeum Chopina. Z dziećmi.

Lubię zabierać dzieci do muzeów. To zajęcie przyjemne i rozwijające. To czas spędzony razem, oglądanie i czytanie, uczenie się, a potem sporo tematów do rozmów przy lodach lub ciastku. W słotne dni muzeum jest przy okazji ciekawą propozycją na wyjście z domu. A nie da się ukryć, że klimatyzowane wnętrza nowszych placówek są kuszące również w szczególnie upalne dni. W takie właśnie skwarne popołudnie wylądowałam z dzieciakami w Muzeum Chopina.

Piękne miejsce dla całej rodziny…

Place zabaw mojego dzieciństwa to drabinki z rurek, często pordzewiałe i odsłaniające kolejne wartwy przemalowań. Smętne piaskownice służące za kuwety dla lokalnych kotów i tyle. Kiedy urodził się Starszak w Warszawie działały już piękne, nowoczesne place zabaw – pamiętam swój zachwyt mokotowskim jordankiem przy Odyńca czy wyprawy do parku Żeromskiego. Pod blokiem też mieliśmy fajny, chociaż mały placyk. Wszystkie te nowe miejsca zabaw łączyło jedno – były kolorowe, bezpieczne (nawierzchnia!).. Read More