Dom pod miastem czy mieszkanie w mieście?

w bloku

Jestem dziewczyną z bloku i już jako dzieciak biegałam po schodach do sąsiadów po cukier. I moje dzieci też przez większość życia mieszkają w wielkiej płycie, chociaż gdy urodziła się Panienka, mieszkaliśmy w podmiejskim domu. Różnica? Ogromna. Gdzie mieszka się z dziećmi lepiej? W domu z ogrodem pod miastem czy na wielkomiejskim blokowisku?    Dom – wady i zalety Zacznijmy od zalet, ok? Mieszkanie w domu pod miastem, z ogrodem,.. Read More

Kiszone buraki – prosty przepis dla nowicjuszy

buraki kiszone

Wytłumaczcie mi proszę, dlaczego w kraju bigosu, żurku i ogórków kwaszonych kiszenie buraków nie jest popularne? Buraki są tanie, dostępne, i tak zdrowe, że zdecydowanie należy im się miano polskich superfoods. A w wersji kiszonej to po prostu petarda. Sok z kiszonych buraków ma winno-wytrawny smak, głęboki i piękny kolor i z przyjemnością sięgam po niego co kilka dni. No dobrze, ale skąd się bierze kiszone buraki?  …ze słoika! Kiszone.. Read More

Pamiątkowy album rodzinnych wyjść

Od zawsze chodzimy z dzieciakami do muzeów. Od zawsze, czyli odkąd byli zupełnie małymi berbeciami. A od trzech lat nasze wyjścia są rejestrowane i możemy w każdej chwili sprawdzić gdzie i kiedy byliśmy, a nawet w jakim składzie i komu co się podobało. Albo nie podobało. W pewien zimowy wieczór założyliśmy nasz pamiątkowy album. I od trzech lat uważam, że to był świetny pomysł!   Pamiątkowy album Zaczęło się od.. Read More

Pierwsza miesiączka

Czy pamiętasz swoją pierwszą miesiączkę? Ja nie, zupełnie. Trochę mnie to nawet dziwi, bo mam wiele wspomnień. Ale to umknęło. Pamiętam tylko, że w tym czasie byłam smutna, że skoro miesiączkuję, to jestem dorosła i koniec z dzieciństwem… W pewnych kręgach, głównie w USA, z pierwszą miesiączką wiążą się pewne rytuały. I to bym na pewno zapamiętała.

Magia świąt gdzieś zniknęła… Co teraz?

magia świąt

Pamiętasz? Najpierw pojawiał się zapach mandarynek. Wtedy było wiadomo: idą święta. Potem rodzice robili większe zakupy. W domu pojawiały się niecodzienne wiktuały: olej konopny, suszone grzyby, pszenica na kutię. Skąd oni brali tę pszenicę? W samą Wigilię od rana było już naprawdę niezwykle. Dom pachniał no i nadchodził czas ubierania choinki. A potem każdy zakładał elegancki strój i zaczynało się… Kolacja, nawet jeśli nie wszystko było zjadliwe (karp!), była naprawdę.. Read More

Sposoby na dobry poranek

rano

Nie jestem rannym ptaszkiem. Cała nasza rodzina to taka niedźwiedzia gromadka mrucząca rano spod kołder „jeszcze mieeesiąc…”. Kilka razy podejmowałam próby. Na przykład porannego biegania, albo porannej nauki. Czegokolwiek co pozwoliłoby mi na dołączenie do tej wspaniałej grupy ludzi, którzy są aktywni i produktywni od świtu. Zawsze kończyło się spektakularną klęską. Pamiętam jak jedna z blogerek kulinarnych napisała, że o 8 rano ma już wstawioną zupę i ciasto w piekarniku… Read More

TOP 10 filmów na jesienny wieczór

TOP 10 filmów

Nie wiem, na czym to polega, ale w czerwcu po pracy mam jeszcze energię, by upiec ciastka, a o 19 pójść jeszcze z dzieciakami na dwór. Jest listopad, a ja mam ochotę o 18 wołać „dzieci, zęby i do łóżek!”. Jest ciemno, jest zimno, a wieczory są długie. Bardzo długie. A co się idealnie sprawdza w długie, jesienne wieczory? Dobre kino. Zawsze! Przygotowałam dla Was totalnie subiektywne zestawienie najlepszych filmów.. Read More

A jak u ciebie, grobing zaliczony?

grobing

Najpierw był stary, dobry clubbing. Potem shopping, w wersji szoping niedzielny rzecz jasna. Potem przyszedł czas na buwing. Nowy gmach biblioteki wręcz kusi, by spędzać w nim całe dnie, nie tylko na nauce. Od kilku lat w okolicach 1 listopada pojawia się słowo grobing. Sprawdziłam stronę Obserwatorium Językowego UW i dowiedziałam się, że zarejestrowano je w 2014 roku. A więc przed chwilą. Jest tam również definicja: pot., żart. lub dezapr. „tłumne.. Read More

Tu i teraz

dorosłość

Mogłam mieć może 13 lat. Szłyśmy wzdłuż basenu, było lato. Żartowałyśmy, jak to siostry. W pewnym momencie powiedziałam „założysz się o dużą czekoladę, że skoczę do basenu w ubraniu?”. Śmiała się, powiedziała „jasne” licząc na czekoladę i w tym momencie zrobiłam krok w lewo.  Nie zapomnę nigdy jej zdziwionej miny i swojego śmiechu. Wychodziłam z basenu ociekając wodą, triumfalnie. To było takie uczucie totalnej wolności, beztroski, luzu. A ta czekolada.. Read More