Co jeść po porodzie?

Kiedy urodziłam Starszaka zabrali mi go od razu, więc żeby jakoś odsunąć od siebie smutne myśli zajmowałam się intensywnie tematami zastępczymi. W pewnym momencie olśniło mnie i zadałam siedzącemu koło mnie młodemu lekarzowi pytanie: a co ja właściwie mogę teraz jeść? Lekarz podrapał się w głowę i powiedział: wie pani, jakieś lekkie, jogurty, takie rzeczy. Moja żona niedawno rodziła i takie rzeczy jadła.  Pełna profeska ;)

Witamina D – kiedy Słońce to za mało

Wytyczne dotyczące podawania noworodkom i niemowlętom witamin zmieniają się. Kiedy urodził się Starszak, miałam podawać mu witaminę D. Przy Panience zalecono również witaminę K. Niedawno dowiedziałam się, że tę pierwszą prawdopodobnie powinni oboje brać nadal. I Ojciec Dzieciom. I ja też. I Ty.

Bez cukru – czy to w ogóle możliwe?

Dziś jest ostatni, czternasty dzień wyzwania. Dwa tygodnie bez cukru, które jak się okazało, w moim przypadku były dwoma tygodniami bez słodyczy. Praktycznie nie kupujemy żywności przetworzonej, a w obiedzie składającym się z warzyw i kasz trudno doszukiwać się syropu glukozowo – fruktozowego. A jak się okazuje, z chandrą można poradzić sobie bez czekolady.

14 dni bez cukru – wyzwanie!

Kocham cukier. Owoce, samodzielnie upieczoną Pawłową, dobrą czekoladę. Na Walentynki zrobiłam czekoladowe trufle. Cudowne, seksowne trufle obtoczone w kakao lub w pudrze buraczanym. Piękne, słodkie, kuszące. Albo dobra kawa z rogalikiem… Uwielbiam wspomnienie francuskich śniadań – croissant, cafe au lait, sałatka owocowa… Dziś na śniadanie był jogurt naturalny z najprostszym musli. Był pyszny. A ja odstawiłam cukier. Na dwa tygodnie.

Muffiny z warzywami

W prezencie ślubnym dostałam małe foremki. Są tak śliczne, że nie użyłam ich aż do teraz, a nie jestem już młodą mężatką. Wykorzystałam je do przygotowania mini muffinów z jajek, których najważniejszym składnikiem są jednak warzywa. Danie błyskawiczne, do zrobienia przez dzieci albo z dziećmi w okolicy. Świetne do śniadaniówki (sprawdzone), na kolację (było) i dla BLW maluchów też (to już Wy testujcie).

Za dużo słodyczy

O moim stosunku do „słodkich dni” pisałam w starszym poście KLIK. Niedawno w radio usłyszałam reklamę nowego preparatu (sumplementu diety) pod postacią cukierków do ssania (przepraszam: tabletek) zmniejszających u dzieci ochotę na słodycze. Najpierw się roześmiałam, a potem zasmuciłam. A potem stwierdziłam, że kreatywność producentów sumplementów nie zna granic.

Przeziębienie – naturalne sposoby na początek infekcji

Nie przemawia do mnie taka zima bez zimy. Jest styczeń, a ja wracam ze sklepu jedząc loda na patyku i nie odmarzają mi palce? Nie tak powinno być. Mam wrażenie, że ludzie w czasie mroźnej zimy mniej chorują i w ogóle to jest zdrowsze, niż siedem stopni na plusie w styczniu. Taka pogoda, zmienna, czasem deszczowa i wietrzna, sprzyja infekcjom. A tego nie lubimy. Czasem czuję, że coś rozkłada mnie lub dzieciaki… Read More