Odwodnienie – masz pewność, że ci nie grozi?

odwodnienie

Często bolała mnie głowa. Po pracy, po południu. Myślałam więc, że to ma związek z pracą przed komputerem, muszę zmienić okulary, może to w tym rzecz. Do uczucia pragnienia już się przyzwyczaiłam i przestałam na nie reagować. Ale oczywiście, pilnowałam, żeby rano po przebudzeniu, wypić szklankę wody. Myślicie, że to wystarcza? No cóż, na tyle, żeby uspokoić sumienie. W czasie pierwszej wizyty u dietetyczki, przy analizie składu ciała dowiedziałam się,.. Read More

Dieta i ja. Odcinek pierwszy

dietetyk dieta

A więc doszło do tego. Przemyślałam wszystko, przeanalizowałam i podjęłam decyzję. Pamiętacie jak napisałam o tym, że zaczęto mnie pytać, czy jestem w ciąży? Wtedy jeszcze sytuacja wydawała mi się do opanowania, a nawet byłam rozbawiona. Choroba, która wpłynęła na mój tryb i styl życia, oraz leki które w związku z nią biorę zaowocowały przyrostem wagi, który przestał już być zabawny. 

Wspólne kolędowanie

Za chwilę święta. Na klatce schodowej pachnie kapustą, grzybami i przyprawą korzenną. Ja, z różnych powodów, w tym roku nie przygotowuję niczego. Poza śpiewnikiem. Czuję, że to mój obowiązek. Jeśli chodzi o śpiewanie kolęd – jestem bezwzględna. Musi być.

Wytrawne racuchy na drugie śniadanie

racuchy wytrawne

Wydaje mi się, że ja wymyśliłam ten przepis, w każdym razie powstał spontanicznie. Być może ktoś już kiedyś na to wpadł, bo to genialne. Placuszki są takie, jak lubię. Otóż można dodać dowolne warzywa, szybko się robią i można spokojnie je jeść na zimno. A więc idealne drugie śniadanie dla dziecka do szkoły, które można na szybko usmażyć wieczorem. Problem jest jeden. Wszystkie tego typu rzeczy robię na oko, więc.. Read More

Domowe obiady w pracy i przedszkolu – jak to ogarnąć?

lunch box jedzenie do pracy

Około 13-14 robię się głodna. Codziennie. To mój czas na obiad w pracy, chwila przerwy od komputera i pracy umysłowej. To czas na obiad w miłym towarzystwie, chwilę rozmowy. Potem z kubkiem świeżo zaparzonej kawy wracam do biurka, z energią na kolejne godziny dnia. Nie ma niczego przyjemniejszego, niż przyniesiony w pudełku obiad zrobiony w domu. Nawet jeśli to najprostszy makaron.    Od czego się zaczęło… Przez cały rok nosiliśmy.. Read More

Czy wegetarianizm jest lepszy?…

dieta wegetarianska

Nie często piszę o diecie, a jeśli już, to zazwyczaj o wegetarianizmie Panienki. To ważny dla mnie temat, dla wielu kontrowersyjny, i stąd silny akcent. Ale Starszak nie jest wegetarianinem. I jego odżywianie też jest dla mnie ważną sprawą. Szczególnie, że wyrósł na słoiczkach i papkach. W przeciwieństwie do BLW-siostry wykazuje większą rezerwę co do nowych smaków. Chociaż z przyjemnością obserwuję z jakim entuzjazmem reaguje na seler naciowy. Je jak.. Read More

Qmam kasze, Maia Sobczak

Qmam KAsze

Książki wydawane przez blogerów mają tę zaletę, że w wielu przypadkach nie kupujemy kota w worku. Znamy blog, wiemy czego się spodziewać, cieszymy się na samą myśl. Dlatego książka autorki bloga Qmam Kasze nie jest zaskoczeniem.

Dieta mamy karmiącej…

dieta matki karmiącej

Za nami Wielkanoc. Czego nie jadłyście, mamy karmiące? Nie spróbowałyście sałatki jarzynowej, bo jajka na twardo, groszek, majonez… Nie dotknęłyście żurku z kiełbasą. Powąchałyście mazurki, ale z daleka, bo czekolada, bo skórka cytrynowa. Pasztet? Zbyt tłusty, nie można. No dobrze, żarty na bok. Mam nadzieję, że jadłyście normalnie i cieszyłyście się czasem spędzonym z najbliższymi. Zrelaksowane i zadowolone, wasze dzieci to czuły i pewnie udzielał im się ten nastrój… O.. Read More

Wegańskie racuchy

wegańskie racuchy

Znalazłam nowy, genialny przepis na pyszną kolację bez jajek i mleka. Nie, żebym coś miała do jajek i mleka, wręcz przeciwnie. Mam właśnie w lodówce jajka od luksusowych kur hodowanych przez moją Babcię i bardzo to sobie cenię. Mleko, a dokładnie masło, to coś najsmaczniejszego na świecie. Ale jeśli tylko mogę uniknąć tych produktów i jeść wegańsko – to działam. Poza tym wiem, że dla wielu osób, które nie tolerują.. Read More

Kugiel jerozolimski czyli słodko i pikantnie

U Was też jest tak biało? Ja mam wrażenie, że mieszkam w lepszej wersji Narni. Jest OBŁĘDNIE pięknie. Śnieg roziskrzony, skrzypiący pod butami. Śnieżki, bałwany, sanki. Widok za oknem taki, że zapiera dech. A po powrocie ze spaceru najlepiej smakuje mi jedzenie słodkie, ciepłe i…pikantne. Takie rozgrzewająco aromatyczne. Kakao z chilli, czekolada i…karmel z pieprzem. Czas na kugiel jerozolimski!