18w3d

Nie chce mi się jeść. Przytyłam w sumie 3,5 kg, ale miesiąc temu ważyłam tyle, co dziś. W brzuszku 90 cm. Sporawo. Nie chce mi się nic. Horrmony? Mam złe sny. Śniło mi się, że dziecko tak ruszało się, że główką przebiło brzuch. Wepchnęłam ją do środka przerażona, że dziecko się udusi, że jeszcze za wcześnie. Obudziłam się zmęczona i smutna. W zasadzie ciągle jestem zmęczona i smutna. A przecież.. Read More

17w3d

Mocno, mocno irytuje mnie fakt, że mój organizm i moje ciało tak dobitnie pokazują mi, że to soma teraz rządzi. Mój krok jest z natury szybki. Teraz po chwili marszu czuję ból, muszę zwolnić, zdziwiona. Zawsze dużo chodziłam, teraz tyle nie mogę. Co ciekawe, w pierwszej ciąży było mi łatwiej. Bo byłam młodsza? Żeński odpowiednik młodego, zdrowego byczka lat 19, do ostatnich dni przed porodem spokojnie maszerowałam po kilka kilometrów… Read More

16w6d

Młody śpi. Na podłodze koło łóżka leży plastikowa figurka – czarna pantera. Rączka jest wyprostowana, wystaje poza krawędź łóżka, palce lekko rozchylone. Zasnął trzymając figurkę, która wypadła po spełnieniu swojego zadania. I teraz czas na zadanie – jeśli moje serce jest już teraz pełne miłości do Młodego, to jakim cudem zmieszczę tam miłość do Juniora? Patrzę na niego i zastanawiam się, jak to możliwe, że można kogoś tak kochać. Cuda.. Read More

16w1d

„Zaokrągliłaś się na buzi”, „troszkę nabierasz ciała” i tym podobne komplemenciki. Czy ktokolwiek powiedziałby coś takiego kobiecie nie będącej w ciąży? Wątpię… Wiem, że nabieram ciała, a raczej wiem ile przytyłam – ważę się co drugi dzień. Nie dlatego, że panicznie boję się przytyć za dużo, po prostu lubię wiedzieć. Nie mam obsesji na punkcie tego, żeby w tej ciąży nie przytyć więcej niż 10-12 kg. Lata mi to. Wiem.. Read More

15w2d

Pod moim sercem poruszenie! Czekałam, przemawiałam czule, zostałam wysłuchana. Dziecię dało znaki. Na razie nieśmiałe, niewyczuwalne dla otoczenia, nieprzewidywalne. Dla mnie samej z początku zastanawiające – to już? Mam już pewność. Najmilej mi było na imprezie sobotniej. Grała muzyka, goście bawili się i pili. Ja siedziałam z boku na ławeczce, obserwowałam znajomych z sympatią, popijałam herbatę i trzymałam rękę na brzuchu. Maluszek pukał delikatnie z prawej strony – od strony.. Read More

14w5d

Nie śpię. Przynajmniej w nocy. Wiercę się do trzeciej nad ranem i szlag mnie trafia. Jakby jeszcze Junior dawał znaki to miałabym jakąś rozrywkę. A tak to głównie jestem głodna. Ale ile można jeść? Irytuje mnie ta bezsenność. Hej, Junior, odezwij się! Halo tu mama! Błyskotliwa myśl ciążowa nr 3: W ciąży zachowana jest równowaga: na początku chcesz spać ciągle, a potem dopada cię bezsenność.

14w3d

Powoli rozważamy co i jak zmienimy w naszej małej domowej przestrzeni, gdy pojawi się Junior. Wyznaczyliśmy miejsce na łóżeczko. Mamy już łóżeczko – oddane na użytek małej Nince łóżeczko Synka wróci do nas po kilku latach. Wanienka gdzieś przepadła, ale i tak nie mielibyśmy na nią miejsca. Skusimy się na FlexiBath – rzecz tak ładną i praktyczną, że aż żal nie skorzystać. A wyprawka? Szukam list, porównuję, rozważam. Nie wyrobimy.. Read More

14w

„Poczęcie może zaistnieć tylko w dniu jajeczkowania. Czy można je odczytać, poznać ten dzień? Oczywiście! Absolutnie nie mogę zrozumieć, dlaczego tak trudno jest przekonać lekarzy położników o potrzebie liczenia czasu trwania ciąży właśnie od tego dnia, jeśli kobieta zna swój cykl płodności, jeśli zna datę poczęcia. Termin porodu powinien być obliczany od dnia jajeczkowania. Zmniejszyłaby się wówczas ilość porodów indukowanych z powodu „przeterminowania”, a w związku z tym zmniejszyłaby się.. Read More

13w6d

Wspominam pierwszy poród. Co raz częściej. Rodziłam nie w ty szpitalu, który sobie upatrzyłam. W pierwszym okazało się, że nie ma łóżek, chyba, że na korytarzu. Grzecznie podziękowałam i z cieknącymi wodami pojechałam do następnego. Tam, o 4 nad ranem, poczułam się jak intruz. Zaspana pielęgniarka i gburowaty lekarz powitali mnie na izbie przyjęć, a ja nagle poczułam strach i cóż, nieodwracalność procesu, który się rozpoczął. Zaprowadzona do sali zostałam.. Read More

12w6d

Bolą mnie plery. Bolą i męczą. W żadnej pozycji nie jest mi wygodnie. Jakiś miesiąc temu przywiozłam z domu rodzinnego dwa worki z ubrankami Synka z czasów wczesnej młodości. Nie dlatego, żebym już wtedy chciała szykować wyprawkę dla Juniora, ale Mutti robiła porządki w piwnicy i kazała mi wszystko co moje zabrać precz. Wypakowałam wtedy te ubranka, skrzywiłam się i wrzuciłam na pawlacz. Dziś pomyślałam, a co mi tam, wyjmę.. Read More