kupki i zupki

Rozmowy o zupkach i kupkach czyli symbol upadku młodych matek, którym mózg zalało mleko. Znacie to? Te komentarze o matkach, które w piaskownicach godzinami rozmawiają tylko o odparzeniach. Na pewno spotkaliście się ze złośliwościami w stosunku do kobiet, które rozmawiają o dzieciach. Czy czytałyście w kolorowej prasie wyznania zrozpaczonych intelektualistek, które los rzucił w okolice huśtawek? Nikt na placu zabaw nie chce rozmawiać o kandydaturach do Nike. Nikt. Młode matki, głupie kwoki, ciągle tylko o kupkach i zupkach.

Małżeństwo a AP

Panienka niestety nie należy teraz do najzdrowszych Panienek pod słońcem, ale zanim zaniemogła rodzice odbyli wspólne wyjście na koncert, frytki i piwo (małe piwo). Życie małżeńskie ma wiele zalet. Mam wśród znajomych ludzi, którzy po urodzeniu dzieci przestają wychodzić we dwoje. I ciąży im to. My z Ojciem Dzieciom wyszliśmy pierwszy raz we dwoje wieczorem kiedy Panienka miała 3 miesiące. Nie było to WIELKIE WYJŚCIE tylko moja urodzinowa kolacja w.. Read More

Torby dla rodziców.

Kiedy byłam w ciąży (który to już post zaczynam w ten sposób?) namiętnie oglądałam torby, tzw. diaper bags. Dedykowane matkom (ojcom też, czasami) które lubią/muszą mieć ze sobą pół domu kiedy wychodzą z dzieckiem. Rynek reaguje na potrzebę, tak więc jest w czym wybierać. Torby różnią się między sobą, niektóre są baaardzo zaawansowane technologicznie – mają nie tylko zmywalne wnętrze czy teflonową powłokę odporną na plamy, ale i kieszenie wyposażone.. Read More

Awantura o Zbyszka

Co myślicie o awanturze wywołanej przez profesora Mikołejkę? Przyznam szczerze, że tak jak początek tej dyskusji trzymał jakiś poziom, to odpowiedź profesora mnie po prostu zdziwiła. Ton i forma zupełnie nie licujące z godnością profesora! Temat wywołał wiele dyskusji i komentarzy, ale czegoś mi w nim brakuje. Z jednej strony rozumiem niechęć do osób (nie piszę „matek”) które w przestrzeni publicznej zachowują się w sposób, który przeszkadza innym. Rozumiem, że są matki, które naprawdę karmiąc piersią dziecko odsłaniają.. Read More

Pieniacze

Zrobiłam coś, czego staram się zazwyczaj unikać, a mianowicie poczytałam komentarze w necie. Wiadomo, czym to jest. Tym gorzej dla mnie, że artykuł pod którym komentarze zamieszczono dotyczył publicznego karmienia piersią. To, co mnie zastanowiło, to wiele wypowiedzi na temat tego, że karmienie piersią jest obrzydliwe, nieestetyczne, piersi karmiące są wstrętne/brzydkie/zaniedbane/ohydne/obrzydliwe, a dźwięki które wydaje dziecko to „ciamkanie” od którego można dostać mdłości. Oczywiście wszystko to są przykłady internetowego pieniactwa,.. Read More

wstyd!

Nie wstyd karmić piersią? Ano nie. W linkowanym tekście informacja o akcji oznaczania miejsc, w których można spokojnie nakarmić dziecko piersią, gdzie znajduje się miejsce do tego wyznaczone, jakiś kącik. Pisałam niedawno o Traffic i ich fotelu bardzo fajnym. Zamieszczam na blogu posty otagowane „miejsce przyjazne”, gdzie opisuję miejsca, w których znalazłam przewijak, zabawki dla dziecka, fotel do karmienia. I to jest git.

Więź daje siłę

Kolejna pozycja na AP-owej półeczce, wydana przez niezawodne wydawnictwo Mamania. Autorka, Evelin Kirkilionis, napisała swój doktorat z biologii na temat naturalnej potrzeby noszenia u dzieci i profilaktyki dysplazji bioder. Całe swoje życie naukowe poświęciła tematyce noszenia. W odległym numerze  tygodnika Polityka przeczytać można było obszerny wywiad pod wiele mówiącym tytułem „Jesteśmy noszeniakami”

High needs czy wysokie standardy?

Jak pewnie się orientujecie, usypianie dzieci jest tematem, który spędzał mi sen z oczu (nomen omen). Kiedyś wydawało mi się, że osiągnęłam sukces*. Szybko okazało się, że się myliłam i temat zasypiania jeszcze mi potowarzyszy, o czym poczytać możecie tu. Byłam bardzo zdeterminowana, żeby jakoś uregulować tę sytuację i kupiłam książkę Searsów o zasypianiu.