Pamiątkowy album rodzinnych wyjść

Od zawsze chodzimy z dzieciakami do muzeów. Od zawsze, czyli odkąd byli zupełnie małymi berbeciami. A od trzech lat nasze wyjścia są rejestrowane i możemy w każdej chwili sprawdzić gdzie i kiedy byliśmy, a nawet w jakim składzie i komu co się podobało. Albo nie podobało. W pewien zimowy wieczór założyliśmy nasz pamiątkowy album. I od trzech lat uważam, że to był świetny pomysł!   Pamiątkowy album Zaczęło się od.. Read More

Pierwsza miesiączka

Czy pamiętasz swoją pierwszą miesiączkę? Ja nie, zupełnie. Trochę mnie to nawet dziwi, bo mam wiele wspomnień. Ale to umknęło. Pamiętam tylko, że w tym czasie byłam smutna, że skoro miesiączkuję, to jestem dorosła i koniec z dzieciństwem… W pewnych kręgach, głównie w USA, z pierwszą miesiączką wiążą się pewne rytuały. I to bym na pewno zapamiętała.

Samodzielność. Czy pozwolisz na nią dziecku?

Miałam może dziesięć lat. Dwanaście najwyżej. Stanęliśmy w wielojęzycznym tłumie, ja ściskałam w ręku wydrukowaną kartę pokładową. Przed sobą miałam perfumerie i sklep z zabawkami. Wyrywałam się do nich, ale zatrzymał mnie spokojny głos. „Za kilka lat będziesz już sama latać, więc poczekaj, coś ci wytłumaczę.” Wysłuchałam spokojnie tych kilku zdań i pobiegłam do wielobarwnego świata strefy bezcłowej. Nie wiedziałam, że porady jakie usłyszałam zapadną mi tak głęboko w sercu. .. Read More

Kruszynka. Rémi Courgeon – czyli nie oceniaj po pozorach

Po książkę najpierw sięgnął Starszak. Usiadł na kanapie po turecku, książkę rozłożył na nogach (jest duża) i czytał. Trochę się podśmiewał, zainteresował się wątkami piłkarskimi, a potem wydał werdykt „fajna”. Wiecie, co to znaczy w ustach dwunastolatka? Dużo!  Potem „Kruszynkę” zaczęłam czytać ja. Czytać to złe słowo, ponieważ tej książki nie da się nie oglądać w czasie lektury. Ilustracje tak mocno uzupełniają tekst, tyle dopowiadają… I nie dziwne, że znalazła.. Read More

Co możemy zrobić, by nasze dzieci były bezpieczne. Po akcji #metoo

#metoo

Akcja #metoo bardzo mnie poruszyła. Nie tylko dlatego, że sama opublikowałam taki status na facebooku. Również dlatego, że im bardziej myślałam, tym więcej sytuacji mi się przypominało. Sytuacji wsadzonych w głębiny podświadomości, zapomnianych, zamiecionych pod łóżko. Poruszyło mnie też to, że praktycznie każda z moich koleżanek opublikowała ten status. I cieszę się, bo widziałam ile dyskusji to wywołało. Ile rozmów, również z kolegami. Jeśli kilku uświadomiło sobie, w czym rzecz,.. Read More

Pieluszki Muumi Baby – naturalny wybór

Jednym z moich ulubionych literackich ojców jest Mattis, herszt zbójników. Trochę nieokrzesany, dziki i groźny. Najgroźniejszy był wtedy, gdy chodziło o bezpieczeństwo jego córki, Ronji. Wiecie, to był taki typ niedźwiedzia. Dla córki jego ramiona były jak schron, chociaż jeśli czytaliście książkę to wiecie, że był moment, w którym nie chciał znać Ronji. Ale to też wynikało z jego miłości, wielkiej i nieokiełznanej jak on sam. Inny ojciec, bohater kolejnego.. Read More

A jak u ciebie, grobing zaliczony?

grobing

Najpierw był stary, dobry clubbing. Potem shopping, w wersji szoping niedzielny rzecz jasna. Potem przyszedł czas na buwing. Nowy gmach biblioteki wręcz kusi, by spędzać w nim całe dnie, nie tylko na nauce. Od kilku lat w okolicach 1 listopada pojawia się słowo grobing. Sprawdziłam stronę Obserwatorium Językowego UW i dowiedziałam się, że zarejestrowano je w 2014 roku. A więc przed chwilą. Jest tam również definicja: pot., żart. lub dezapr. „tłumne.. Read More

„Noc w Leśnej Szkole” czyli uczta dla oczu

Idąc krzywym chodnikiem co chwila kręciłam głową. Trochę ze zdziwienia, trochę ze smutku. Okolica była po prostu brzydka. Począwszy od chodnika, przez płot, po odrapane budynki. Najgorsze w tym wszystkim były szyldy, reklamy i billboardy ustawione wzdłuż drogi. Nic do siebie nie pasowało, kompletny chaos. Zastanawiałam się jak to jest, że w miejscowości przyklejonej do stolicy dużego europejskiego państwa jest tak bezgranicznie brzydko i niechlujnie. Na nikim nie robi to.. Read More

Wkładki laktacyjne. Wszystko, co powinnaś o nich wiedzieć. I konkurs!

wkładki laktacyjne

Stały przed regałem. Pierwsza dotykała swojego wydatnego brzuszka, druga kołysała wózek z niemowlęciem. Jedna mówiła, druga kiwała głową, czasem zadała pytanie. Dwie koleżanki, może przyjaciółki. Ale równie dobrze mogły się poznać minutę wcześniej. Ważne jest to, co je połączyło. Wymiana doświadczeń, ciekawość. Dwuosobowy krąg kobiet przed półką z wkładkami laktacyjnymi.   Jeśli mnie czytacie, to wiedzcie, że stałam obok i troszkę podsłuchiwałam. I miałam z tego przyjemność.    Do czego służą.. Read More