Zła matka

Po przeczytaniu wielu mądrych książek na temat rodzicielstwa poczułam, że wcale nie spłynęła na mnie jasność. Moja głowa była tak pełna idei, poglądów i pomysłów, że się w tym gulaszu po prostu zgubiłam. Stanęłam nad swoim awanturującym się synem i zastanawiałam co mam zrobić, jak zareagować, by osiągnąć swój cel, ale potraktować go z szacunkiem, być stanowczą, ale nie terrorystką, nie działać z pozycji władzy, ale pokazać swoje granice….AAAAA!!!!

La Leche League

La Leche League skończyła 50 lat. Od 50 lat kobiety na całym świecie mogą liczyć na życzliwą i bezinteresowną pomoc innych kobiet w każdej sprawie związanej z karmieniem piersią. Od teraz na tę pomocą mogą liczyć też mamy z Polski! La Leche League Polska działa jeszcze na pół gwizdka, ale powstała już strona internetowa i powoli ruszają spotkania, na początku w Łodzi.

„poród nas wyzwala”

Szukam kobiet, które dostały od matek pozytywny przekaz na temat ciała i kobiecości w ogóle. Ile z was usłyszało chociaż raz w życiu od mamy, cioci czy pani z telewizji, że miesiączka to niewygoda, że ciąża to trud i zmęczenie, a poród to największy ból w życiu? A ile z was usłyszało, że te doświadczenia są dobre, mogą być źródłem dobrego samopoczucia, a nawet siły?

jak nastraszyć kobietę bez użycia maszyny robiącej „ping”

Wyszperałam poradniki, które dostałam w pakiecie szpitalnym po urodzeniu Starszaka, sześć lat temu. Z prawdziwym zainteresowaniem rzuciłam się do lektury i rozważań na temat zmian, jakie zaszły przez ten moment. Zmienił się na przykład kalendarz szczepień, zmienił się sposób pielęgnacji pępka, zmieniły się zasady co do podawania wit D i wit K (6 lat temu o wit K nie słyszałam), zmienił się czas kiedy należy podawać gluten itd itp. Reasumując.. Read More

miłość do dziecka

W sobotę Panienka skończyła pół roku. Patrzyłam w jej wielkie oczy i zadawałam sobie pytanie – kiedy to się stało? To było niezwykłe sześć miesięcy. Nie ukrywam, że pierwsze trzy – cztery to była prawdziwa rewolucja. Czułam się szczęśliwa i nieszczęśliwa, wpadałam w euforie i otchłanie rozpaczy, miałam okropny, długi i bolesny baby blues w czasie którego siedziałam długie kwadranse i płakałam. Miałam dni, kiedy nie miałam ochoty zajmować się.. Read More

Buddyzm dla współczesnej mamy

Przypadkowo, buszując po stronach dla rodziców, trafiłam na informację o tej książce. Sam tytuł, nazwisko autorki. Poszperałam dalej, znalazłam księgarnię internetową. Okazało się, że koleżanka ma tę książkę i zaofiarowała się, że mi ją pożyczy. Tak więc od tygodnia przy każdym karmieniu Syrenki sięgam po tę pomarańczową książkę i zanurzam się w lekturze. Jestem osobą, która poza kilkoma ciążowymi, przeczytała w życiu JEDEN poradnik. Podśmiewałam się z Bridget Jones, półki.. Read More

prasa

W Gazecie Wyborczej opublikowano mój list o porodach. Dużo się teraz mówi i dyskutuje, o cesarskim cięciu, o porodach naturalnych, o standardzie NFZ. Pojawiają się głosy (słuszne!), że nie ma co płakać po cesarce, że marzyło się o naturalnym porodzie, skoro efektem jest zdrowe dziecko.

24.03 – narodziny

A więc stało się. Wszyscy radzili mi, żebym wypróbowała metodę spacery, schody, surowy ananas, seks. Zamiast tego, spędzając noc u Mamy, usiadłam wieczorem na kanapie z tabliczką białej czekolady i gazetą. Zasnęłam o północy, a o 2:30 obudziłam się nagle, z dziwnym uczuciem w sobie. W momencie, gdy otworzyłam oczy odeszły mi wody. Już?! Szybka gonitwa myśli, co robić? Zawołałam Mamę, żeby podała mi jakiś ręcznik i usiadłam na łóżku… Read More

1/3

Poza powiększonym o 4 centymetry biustem oraz lekkim uwypukleniem w dole brzucha nie widać po mnie, że jestem w ciąży. A przynajmniej ja tego nie widzę. Czuję za to wiele. Głównie zmęczenie. Wszelkie odmiany zmęczenia. Siostra powtarzała, masz teraz jedną trzecią sił. Z pierwszej ciąży pamiętam, że na początku owszem, wspinanie się po schodach było uciążliwe. Ale teraz to już naprawdę przesada. Po dzisiejszej wizycie na pływalni, w czasie której.. Read More