Odkąd robię samodzielnie jogurt (i nie wyrzucam codziennie kubeczka do śmieci, hurra!) wróciłam do częstszego robienia racuchów. Jak wiadomo podstawowe są na słodko, z jabłkiem. Ale ja wymyśliłam, że na obiad do prac zrobię sobie racuchy wytrawne. I okazały się tak pyszne, że szybko z eksperymentu przeszły do stałego repertuaru. Są super proste i specjalnie dla Was spisałam proporcje – bo zawsze tego typu dania robię metodą „na oko”.

Przepis na racuchy

Na solidne porcje dla dwóch osób (czyli jakieś 8 racuchów) potrzebujesz:

  • 2 szklanki mąki
  • 1,5 – 2 szklanki jogurtu
  • pół kostki sera typu feta
  • garstkę liści bazylii
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • ostrą papryczkę (opcjonalnie)

Mąkę mieszam z jogurtem łyżką – potrzebne jest ciasto gęste, jak to na racuchy. Ale gdy jest zbyt gęste i nie daje się mieszać, można dodać jeszcze trochę jogurtu. Dodaję sodę, posiekane liście bazylii, papryczkę (to opcja) i fetę pokrojoną w kostkę. Mieszam – ser nieco się rozpadnie, ale to nie szkodzi. Trochę wmiesza się w ciasto, a trochę większych kawałków zostanie. Ciasto na racuchy odstawiam na chwilę, a po krótkiej przerwie smażę na rozgrzanym oleju. Ciasto nakładam łyżką, czasem trzeba pomóc sobie drugą, żeby zdjąć gęste ciasto. Ładnie rosną, robią się puszyste i pyszne.

Smacznego

Jak widzicie – banał. Racuchy robią się prawie same, nie wymagają wielu składników i są dobrym daniem do lunchoboxa. Przepis jest na tyle fajny, że można go modyfikować – ja eksperymentuję z papryczką, ale kto wie, może czarne oliwki? Może jakieś przyprawy?

Smacznego i koniecznie daj znać, jak wyszły!

Ola

Zainteresował Cię ten tekst?

Przeczytaj inne z kategorii LIFESTYLE

Obserwuj mnie na Facebooku

Obserwuj mnie na Instagramie