Należę do pokolenia książki „Co się dzieje z moim ciałem” i za zaoszczędzone kieszonkowe kupiłam sobie edycję dla dziewczyn. Byłam tym kupowaniem okropnie zawstydzona, do tego stopnia, że w księgarni modliłam się, żeby nie weszła akurat żadna sąsiadka albo mama koleżanki z klasy. Pamiętacie te książki z okładką, na której były dwie dziewczyny, albo dwóch chłopców? Mam wrażenie, że to były jedne z nielicznych książek o dojrzewaniu jakie mogłam znaleźć dla siebie. Dziś jest za to w czym wybierać!

Książki o dojrzewaniu z mojego dzieciństwa

Poza „Co się dzieje z moim ciałem” Lyndy Madaras czytałam również „Poradnik dla każdej dziewczyny” Miriam Stoppard. Pamiętam, że wtedy wydawała mi się interesująca i wartościowa, dziś znajduję w niej zdania typu „Pigułka po stosunku. Jej działanie polega na wywołaniu wczesnej aborcji” albo „Związek lesbijski opiera się na seksie w mniejszym stopniu niż heteroseksualny” i już wiem, że dwa razy się zastanowię, zanim dam ją córce. Ale jej nie skreślę – rozdział o rozpoczęciu współżycia jest bardzo sensowny. Zanim jednak dojdziemy do takich tematów, czas na książki o dojrzewaniu. Zmieniającym się ciele, zdrowiu, odżywianiu.

Nowe książki o dojrzewaniu

Wybrałam dla Was kilka nowych książek. Ułożyłam wiekiem, od przeznaczonej dla najmłodszych czytelniczek, po najpoważniejszą. Ostatnie dwie pozycje są i dla dziewczyn, i dla chłopców. Wszystkie są warte uwagi.

Maja dorasta. Niezbędnik dla każdej dziewczynki

wyd. Debit, aut. Monica Peitx, tłum. Agata Picheta
zdjęcie ze strony wydawcy

Maja dorasta. Niezbędnik dorastającej dziewczynki” to książka, której bohaterka ma 9 lat. Jest narratorką, która opowiada o swoich doświadczeniach, na przykład „Dziś, kiedy brałam prysznic, poczułam, że boli mnie prawa pierś. Jakbym miała pod skórą mały orzeszek! Zawołałam więc mamę.” Część wypowiedzi w książce pochodzi od lekarki, która wyjaśnia Mai, oraz młodym czytelniczkom, różne sprawy związane z dojrzewaniem. To moim zdaniem bardzo fajna książka na początek, dla takiej właśnie dziewięciolatki. Z bohaterką można się utożsamić, oswaja z nowymi tematami, a przy wspólnej lekturze może pomóc w rozmowie mamy z córką.

Ciało – śmiało!

wyd. Znak emotikon, aut. Sonya Renee Taylor, tłum. Aleksandra Kamińska
zdjęcie ze strony wydawcy

Ciało-śmiało. Przewodnik po dojrzewaniu” to propozycja dla nieco starszych czytelniczek. Zaczyna się od dedykacji: „Dedykuję tę książkę mojej kuzynce Nyah. Bardzo bym chciała, żeby ona i wszystkie inne dziewczynki na świecie mogły cieszyć się swoimi ciałami i nigdy nie musiały się przed nikim usprawiedliwiać!”. To bardzo nowoczesny poradnik, a w zasadzie przewodnik po kolejnych etapach dojrzewania. Znajdziecie w nim informacje o depilacji („Czy ty też będziesz chciała to robić, czy nie, zależy tylko od ciebie – to kwestia osobistego wyboru.”), doborze stanika („Nie porównuj swoich piersi, ani żadnych innych części ciała, z innymi dziewczynkami. Macie różne geny, a twoje geny są super”), o aktywności fizycznej czy odżywianiu. Co ciekawe – pojawia się wątek obserwacji śluzu i tego, co mówi o zdrowiu. Moim zdaniem super!

Twój dziewczyński przewodnik po dorastaniu

wyd. Insignis, aut. Sophie Elkan, tłum. Katarzyna Dudzik
Zdjęcie ze strony wydawcy

Twój dziewczyński przewodnik po dorastaniu” to poradnik dla jeszcze odrobinkę starszych dziewczynek. Treść jest podzielona na trzy główne rozdziały: Twoje ciało, Ludzie wokół ciebie: rodzina i przyjaciele, Seks. W tej książce stosunkowo najmniej jest ilustracji (chociaż te które są, są bardzo dowcipne), a w tekście pojawiają się dwie bohaterki odpowiadające na pytania, dr Maddy, która wyjaśnia różne sprawy z medycznego punktu wiedzenia i Laura, psychoterapeutka. Poruszone są sprawy zdrowia fizycznego i psychicznego, oraz opowieści dziewczynek, które dzielą się swoimi doświadczeniami. Są tam poruszone przeróżne tematy nie tylko dotyczące bezpośrednio dojrzewania, ale np. granic („Jeśli ktoś rozmawia z tobą albo patrzy na ciebie w sposób, który sprawia, że czujesz się niekomfortowo, to znaczy, że narusza twoje granice.”). Bardzo doceniam tę książkę za ilustrację przedstawiającą kobiece narządy płciowe oraz zdanie „Wargi sromowe mniejsze nie muszą być tego samego kształtu i rozmiaru – jedna może być większa od drugiej i nie ma w tym nic dziwnego, nic czym powinnaś się martwić”. W dobie jednakowych cipek gwiazdek porno to cenna wiedza.

Dorastanie jakie to proste!

wyd. Arkady, aut. Robert Winston, tłum. Agata Winconek
zdjęcie ze strony wydawcy

Książka „Dorastanie. Jakie to proste!” w przeciwieństwie do poprzednich przeznaczona jest w równym stopniu dla dziewczyn i dla chłopców. I moim zdaniem jest znakomita. Kupiłam ją już swojemu czternastoletniemu synowi i mam nadzieję, że do niej sięga. To kopalnia wiedzy o dojrzewaniu, zdrowiu w przeróżnych jego aspektach, ale tez o społeczeństwie. Z tej książki czytelnik dowie się o tym, jak różne są rodziny w dzisiejszych czasach, poczyta o prawach mniejszości, o różnych religiach oraz o bezpieczeństwie w sieci. To naprawdę dobra książka dla dorastającego dziecka, wprowadzająca w poważne tematy.

#sexedpl. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie

wyd. W.A.B, aut. Anja Rubik i in.
zdjęcie ze strony wydawcy

Książce #sexedpl towarzyszyła ogromna kampania promocyjna. I dobrze, mam nadzieję, że trafiła w młode ręce. To rzetelna, pełna konkretnych informacji (np o rodzajach chorób przenoszonych drogą płciową, o których trochę się dziś chyba zapomina) publikacja dla starszych nastolatków. Myślę, że będzie dobra dla szesnastolatka (w Polsce legalnie współżyć można od 15 urodzin!). Warto mieć tę książkę na półce, żeby dziecko sięgnęło po nią przed rozpoczęciem współżycia. Pewne mity wciąż pokutują (np. w czasie miesiączki nie można zajść w ciążę itd.), warto więc uzbroić synów i córki w wiedzę. Dla ich zdrowia i bezpieczeństwa.

Po co to wszystko?

Rozmawianie z dziećmi o dojrzewaniu, zmianach w ciele czy o seksie bywa dla rodziców trudne. Często dlatego, że wcześniej nikt nigdy z nimi o tym nie rozmawiał. Problem zaczyna się już na poziomie języka. Penis? Siusiak? Prącie? Siurek? Cipka? yyy…srom? Najpierw musimy pewne tematy obgadać sami ze sobą. Ważne, by, zgodnie ze standardami WHO stopniować wiedzę dostosowując komunikat do wieku dziecka. Nawet za małe spodenki przedszkolaka mogą być wstępem do rozmowy o rośnięciu i zmianach. Podpaski mamy zostawione na pralce – jak pisałam w tekście Czy twój syn wie, że masz okres? tak samo oswajają pewne tematy. Dobrze napisane, rzetelne książki o dojrzewaniu pomagają tam samo dzieciom, jak i rodzicom. Warto po nie sięgać. I nie, mówienie dzieciom o antykoncepcji nie jest zachętą do rozwiązłości seksualnej. Tak samo jak posadzenie dziecka w foteliku samochodowym nie jest zachętą do nieostrożnej jazdy. To kwestia bezpieczeństwa.

Zainteresował Cię ten tekst?

Przeczytaj inne z kategorii RODZICIELSTWO

Odwiedź mnie na Facebooku

Obserwuj mnie na Instagramie

Tekst zawiera linki afiliacyjne. Korzystając z nich wspierasz ten blog. Dziękuję!

Główne zdjęcie danielsampaioneto z Pixabay