Rozejrzyj się w tramwaju lub w sklepie. Wiem, jest zima i nosimy czapki, ale postaraj się. Ile napotkanych kobiet ma naturalny kolor włosów? A Ty? Czy farbujesz? Kiedy rozmawiałam ze swoją fryzjerką o siwych włosach, których mam coraz więcej, uśmiechnęła się uspokajająco „może zaczniemy od refleksów?”. Farbowanie jest przecież oczywiste, gdy masz siwe włosy. Chyba, że jesteś mężczyzną.

Dlaczego ukrywamy siwe włosy?

No dobra, to zbyt banalne pytanie. Od ponad stu lat kobiety mogą farbować włosy drogeryjnymi farbami. Wcześniej, a mówimy już o starożytnym Egipcie, kobiety radziły sobie stosując metody naturalne. Siwe włosy u kobiety jednoznacznie kojarzone były są ze starością, a starość nie była kojarzona z atrakcyjnością seksualną i rodzeniem dzieci. Siwy mężczyzna wciąż mógł zostać ojcem, dlatego Clark Gable z siwą skronią wciąż mógł być amantem. Wyobrażacie sobie siwą Marilyn?

Siwe włosy u kobiety były są traktowane jako defekt, coś, co trzeba ukryć, a po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „siwe włosy” znajdziemy dziesiątki porad jak ukryć, jak sobie z nimi radzić. Kobiety z siwymi włosami, a im są młodsze, tym natężenie zjawiska jest większe, spotykają się z komentarzami. I często nie są to miłe uwagi, a raczej wprost wyrażona krytyka tego, że postarzają się, że siwe włosy są brzydkie i że to oznaka zaniedbania. Zaniedbania. Serio.

Czy siwe włosy stają się modne?

Wśród celebrytek moda na siwiznę pojawiła się całkiem niedawno – jednak zjawiskowa siwa fryzura Lady Gagi to nie efekt działania jej genów, a sprawnego fryzjera. A ja kiedyś usłyszałam „siwe włosy od fryzjera są ładne, a naturalne nie”. Tak więc nie traktowałabym pojawienia się siwizny na wybiegach za sygnał, że siwe włosy zostały zrehabilitowane.

Natomiast ewidentnie coś się zmienia. Ruch ciałopozytywności, jeszcze w pewnych miejscach pączkujący, ale co raz bardziej zauważalny i wpływowy pokazuje, że najważniejsze jest to, jak same siebie postrzegamy. A nie to, jak postrzegają nas inni. I to my mamy czuć się dobrze i swobodnie w swoim ciele. Z tym, jak się zmienia z czasem, jak zapisana jest na nim historia naszego życia. Dbanie o ciało nie oznacza likwidacji cellulitu.

Zapytałam różne kobiety o siwe włosy i okazało się, że wiele z nich obserwuje swoją siwiznę z ciekawością, świadomie nie farbując włosów. Dla siwiejących dwudziestoparolatek naturalny kolor włosów może być taką samą deklaracją jak na przykład zrobienie tatuażu albo wręcz golenie nóg wtedy, kiedy ma się na to ochotę. A decyzja, by nie farbować może być podyktowana również względami ekologicznymi, albo… wygodą. Bo wydawać pieniądze na farbowanie, pamiętać o wizytach u fryzjera, przejmować odrostami…

Siwe włosy w social media

Ciekawym zjawiskiem są grupy i profile na Instagramie promujące akceptację naturalnej siwizny. Warto zajrzeć na konto Grombre gdzie publikowane są zdjęcia kobiet z siwymi włosami. I są to kobiety w różnym wieku, z różnymi fryzurami, czasem całe bielutkie na głowie, czasem z siwą skronią. Wszystkie uśmiechnięte. I ten trend podoba mi się bardzo – nie sztuczna siwizna prosto z salonu, gładka i dość podobna w każdym wydaniu, a naturalne siwe włosy. Kręcone, proste, o różnych odcieniach. Mam nadzieję, że to zjawisko, które zacznie się rozprzestrzeniać. A kobiety z naturalną siwizną nie będą posądzane o zaniedbanie (co to w ogóle za pomysł, definiować dbanie o siebie tylko przez sprawy urody) albo krytykowane. Moja córka jest zachwycona moimi siwymi włosami, mówi, że są srebrne. Ja myślę, że są magiczne. I codziennie patrzę na nie uśmiechając się.