Co jest najpopularniejszą przekąską polskich ptaków? Suchy chleb oczywiście. Takie można odnieść wrażenie obserwując to, co dostają od uczynnych starszych pań. A jaki jest ulubiony przedmiot szkolny polskich rodziców? ZPT oczywiście, z nocnym robieniem karmnika dla ptaków. Niestety, chleb + ptaki = kłopoty. A  do karmników nie zawsze wiemy co wrzucić. No więc poprosiłam o wsparcie merytoryczne specjalistkę. Wygląda trochę jak Merida Waleczna, prawie nie rozstaje się z aparatem fotograficznym i o ptakach wie nieprzeciętnie dużo. Monika Klimowicz, specjalistka ds. komunikacji i edukacji Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków będzie naszą przewodniczką po dokarmianiu.

Dokarmianie ptaków – czy musimy to robić?

Na moje pytanie, czy ptakom potrzebne jest wsparcie, Monika odpowiedziała, że ornitolodzy spierają się w tej sprawie. I przyznam, że takiej odpowiedzi się nie spodziewałam! Część naukowców uważa, że dokarmianie ptaków zaburza naturalne procesy i…selekcję naturalną. Zgodnie z nią zimę powinny przeżyć tylko najsilniejsze ptaki, których potomstwo też będzie silne. Natomiast część ornitologów uważa, że ptaki należy dokarmiać cały rok, bo dzięki temu zwiększymy ptasią populację. Jest też trzecia grupa, która mówi „tak, ale”. A więc dokarmianie ptaków jest dobre, tylko wtedy, kiedy robimy to mądrze. Traktujmy dokarmianie ptaków jako naszą rekompensatę za to, jak ptakom szkodzimy wycinając drzewa, zabudowując nieużytki i burząc puste budynki.

Wszystko, co musicie wiedzieć o dokarmianiu ptaków, jest tutaj

„Moniko, a co to w zasadzie jest mądre dokarmianie ptaków?” zapytałam

„Mądre dokarmianie – to takie, które ptakom nie szkodzi. Czyli – składa się z pożywienia, które jest dla ptaków wartościowe oraz jest regularnie dostarczane. Dodatkowym warunkiem jest utrzymanie higieny i czystości w karmniku i wokół karmnika, minimalizujące ryzyko rozprzestrzeniania się wśród ptasiej czeredy niebezpiecznych chorób. Spokojnie! Najczęściej ptasie choroby są dla nas nieszkodliwe i nie przenoszą się na ludzi.”

„A gdy już zdecydowaliśmy, że chcemy dokarmiać ptaki, to kiedy to robić?” 

„Najlepiej wówczas, gdy spadnie śnieg. Gdy go nie ma – ptaki mają wystarczającą ilość naturalnego pożywienia. Oczywiście jeśli zapełnimy karmnik wcześniej, nic złego się nie stanie.”

„No dobrze, to czym karmić ptaki, żeby było dobrze?”

„Absolutnym hitem wśród ptaków karmnikowych jest słonecznik – lubią go wróble, mazurki, bogatki, modraszki, dzwońce, grubodzioby, trznadle, czyli nasza ptasia drobnica. Słonecznikiem nie pogardzą też kawki, gołębie czy sierpówki. Warto udać się na lokalny targ – o ile taki mamy w pobliżu – i kupić od rolnika mieszankę ziaren dla ptaków zimujących. Dobrze, żeby – obok łuskanego i nie łuskanego słonecznika – znalazły się w niej konopie,pszenica, sorgo, proso, rzepak czy rozdrobniona kukurydza.

„A co ze słoniną? To mit?”

„Słonina to oczywiście dobry pokarm dla sikor – pod warunkiem, że nie jest solona, bo te ptaki lubią pokarm wysokotłuszczowy. Należy pamiętać, że słoninę czy też własnoręcznie przygotowywane ptasie przysmaki na bazie smalcu należy dość często zmieniać – gdy trzyma mróz – co około 2 tygodnie, gdy temperatura jest na plusie – co kilka dni. W przeciwnym wypadku tłuszcz zjełczeje i stanie się dla ptaków szkodliwy. Pokarm tłuszczowy, czyli na przykład mityczna słonina może także przywabić dzięcioły czy kowaliki.”

„Czy poza ziarnami i słoniną możemy coś jeszcze umieścić w karmniku?”

„Kosy i kwiczoły ucieszą się z jabłek, przekrojonych i nadzianych na patyk. Ale nie lepiej nie wkładać ich do karmnika. Warto dywersyfikować rozmieszczenie ptasich smakołyków – unikniemy bijatyk karmnikowych i więcej ptaków naraz będzie mogło się pożywić.”

„Jasne, to ma sens! A czego nie robić jeśli chcemy dobrze dokarmiać?”

„To, czym absolutnie nie dokarmiać ptaków, to nasze jedzenie. Zawarta w nim sól, dodatki smakowe i wszelkie „polepszacze” są dla ptaków wysoce szkodliwe. Sól powoduje nie tylko wzmożone pragnienie, które zimą ciężko zaspokoić, bo ptaki nie jedzą śniegu. W dodatku pokarm o nieprawidłowym zbilansowaniu węglowodanów i białek w stosunku do witamin i minerałów może powodować różne dolegliwości i choroby jak anielskie skrzydło u ptaków wodnych i gołębi. Dlatego też mówimy stanowcze NIE dla chleba w ptasich karmnikach oraz na brzegach stawów, jeziorek czy rzek. Dla żadnego z ptaków chleb nie jest dobrym pożywieniem, podobnie jak ciastka, bułeczki, makarony i inne „ludzkie” pożywienie. Nic, co przeszło przez nasze talerze, nie powinno wylądować w ptasiej stołówce.”

„Moniko, o czym powinniśmy jeszcze wiedzieć?”

„Karmmy naszych pierzastych przyjaciół regularnie, jeśli zdecydujemy się na wywieszenie ptasich przysmaków. Dokarmianie kończymy wraz z nadejściem cieplejszych dni, czyli późną zimą lub wczesną wiosną. No, chyba że zdarzy się śnieg zalegający do kwietnia. Wówczas karmimy tak długo, jak długo leży pokrywa śnieżna. Zresztą… ptaki same nam pokażą, że przedkładają pokarm „dziki” nad naszą „ludzką” stołówkę. I cieszmy się z tego, że możemy obserwować ptasią czeredkę za oknem. Badania ptasich populacji z ostatnich 10 lat wyraźnie wskazują na dramatyczny wręcz spadek liczebności wielu gatunków, w tym tak lubianych przez nas wróbli, czy mniej lubianych (zupełnie niesłusznie!) gawronów. Wesprzyjmy je zatem najlepiej, jak potrafimy.”

„Moniko, bardzo dziękuję za rozmowę!”

Teraz już wiesz

Monika w tej rozmowie wymieniła więcej nazw gatunków ptaków niż ja potrafię z głowy. Nie musicie ich zapamiętywać. Ważne jest, żebyście po lekturze tego tekstu zapamiętali, że karmienie to odpowiedzialna sprawa. Jeśli już się za to bierzemy, to z głową. A więc:

  1. Nie karmimy ptaków resztkami i chlebem
  2. Utrzymujemy karmnik w czystości
  3. Podajemy różnorodny pokarm
  4. Nie rozkładamy wszystkiego w jednym miejscu