Najlepiej podsumował to wszystko Ojciec Dzieciom mówiąc: „jak się nosi przodem do siebie, to to dziecko tak idealnie pasuje”. Wiecie, o co chodzi? To są pasujące puzzle. Maluch wtulony w pierś, łypiący okiem, rozglądający się lub uśpiony. Gdy bierzemy dziecko na ręce, w sposób naturalny układamy je przodem do siebie. Czasem, gdy jest starsze, nosimy je przodem do świata, żeby sobie popatrzyło, żeby miało odmianę. Ale nie trwa to długo.. Read More