„Jak dorosnę, chcę być jak mama”. „Jak będę duży, będę taki jak mój tata!”

Czy świat oferuje nam coś przyjemniejszego niż usłyszenie takich słów wypowiadanych przez własne dzieci? Otóż może i tak, ale to jest na pewno w czołówce. Myślisz sobie „jestem wzorem dla dziecka” i od razu robi się lepiej. Przynajmniej na chwilę. Bo potem może przyjść refleksja. 

Czy na pewno chcę być wzorem dla dziecka? Ja?

 

Lustro

Panienka stała w łazience i chciała wyrwać sobie ruszający się ząb. Trochę ją to bolało, trochę chciała to zrobić. Patrzyła więc w swoje odbicie i mówiła: „Nie bój się. Tylu osobom pomogłaś, pomożesz i sobie. Dasz radę”. Stałam za drzwiami i myślałam, że ja też tak chcę. W ten sposób podchodzić do wyzwań. Tak bardzo wierzyć w siebie i umieć się zmotywować. Za chwilę razem oglądałyśmy wyrwanego mleczaka, a ja myślałam, że to moja córka jest dla nie wzorem. Lepszym, niż ja dla niej. 

To od niej muszę się uczyć. 

 

Wzór

Dzieci rodzą się bez uprzedzeń. To my, dorośli, mamy z nimi problem. Dzieci są ciekawe świata i chcą się uczyć. Są pełne pasji, a gdy coś je zainteresuje – wpadają po uszy. Są szczere, są uczciwe, otwarte. To my je psujemy przyzwyczajając do tego, że za pewne zachowania jest się nagradzanym, a inne trzeba ukrywać. To nasza, dorosłych, odpowiedzialność. 

Dla dzieci sprawy takie jak narodowość, wyznanie, kolor skóry czy orientacja seksualna zupełnie nie istnieją. Owszem, dzieci mają różne charaktery i różny temperament. Jedne lubią występować przed publicznością, inne nie odzywają się do dawno nie widzianych członków rodziny, bo są zawstydzone. Ale to też cenne i warte refleksji: one się nie zmuszają do zachowań, na które nie mają ochoty, w imię zasad czy uprzejmości. Dla nas, dorosłych, to czasem trudne do przyjęcia. Ale czy nie byłoby nam łatwiej, gdybyśmy z większą pewnością siebie odmówili robienia czegoś, co jest dla nas niekomfortowe? Rezygnacja z gotowania wielkiej kolacji wigilijnej bywa dla wielu dorosłych aktem niebywałej odwagi. A gdyby mieć w sobie ten dziecięcy luz i powiedzieć „jestem zmęczona, nie chcę tego robić, czy możemy po prostu pobyć razem?”. 

Nie wiem jak wy, ale gdy myślę o tym, kto dla kogo powinien być wzorem, to w mojej głowie włącza się wielki napis „chcę być jak moje dzieci!”.