Leżałam na ziemi i machałam ramionami. Bolało. Barki mnie bolały. Wokół leżeli inni ludzie i robili to samo. Jak ryby wyrzucone na brzeg, albo szaleńcy, którym wydaje się, że są w basenie, chociaż jest sucho. Machałam tymi rękami i myślałam „dziewczyno, dlaczego tak późno?”.