Rozmawialiśmy przy pracy. On, młody mężczyzna i ja. W pewnym momencie powiedziałam „mleko kobiece produkuje się z krwi”. Odwrócił się gwałtownie w moją stronę. „Ale jak to?!”. „No, normalnie. Mleko jest z krwi”. Miał na twarzy mieszaninę zaskoczenia, lekkiego obrzydzenia, a może nawet trochę fascynacji. „Wiesz, mleko krowie też produkuje się z krwi. Tak to działa”. Tak to działa. To nasze ciało.

 

Ciało człowieka

 

To prawdziwa historia i tę rozmowę przeprowadziłam niedawno. Była, dla mnie, dość zabawna, chociaż skłoniła mnie do całkiem poważnych refleksji na temat tego, co wiemy o naszych ciałach. Czy wiemy jak działają? Jak możemy usprawnić ich funkcjonowanie, a jak im zaszkodzić? 

Kilka lat temu, gdy pod sercem nosiłam Panienkę, napisałam gdzieś, że zachwyca mnie to, że w jej jajnikach, jeszcze przed narodzeniem, są już komórki jajowe z których powstaną być może moje wnuki. Informacja ta wywołała pewne poruszenie, zwłaszcza wśród moich koleżanek, które zarzucały mi kompletną nieznajomość biologii i promowanie sentymentalnych bredni. Tak się składa, że to ja miałam rację. KLIK

Innym razem zaskoczyłam swoje znajome pisząc o tym, że szyjka macicy zmienia się w czasie cyklu. Raz jest wysoko, potem nisko, raz jest otwarta i zapraszająca, a potem się zamyka. Wszystko to można wyczuć po włożeniu do waginy dwóch palców. Czytałam gdzieś, że dawniej właśnie badając szyjkę kobiety określały swoją płodność. I to jest naprawdę fascynujące!

Poza różnymi tajemniczymi zachowaniami naszego ciała, równie zaskakujący dla współczesnych bywa jego rzeczywisty wygląd. W najnowszym numerze magazynu G’rls Room, który serdecznie Wam polecam, znajduje się kilkadziesiąt zdjęć kobiecych piersi. I nie są to jakieś stockowe fotki, tylko zdjęcia przysłane przez czytelniczki. Mamy więc dostęp do prawdziwych zdjęć prawdziwych piersi. Bez retuszu, bez ściemy. Są naprawdę różne. Bo…takie właśnie są. I warto to przypominać. 

 

Fit Body

 

Mam wrażenie, że ciało człowieka w dzisiejszych czasach jest bardziej interesujące w kontekście sprawności, sportu, tego ile biegamy i ile ćwiczymy. Wiemy jakie ćwiczenia wykonywać na konkretne partie mięśni, a młode dziewczyny potrafią wymienić (i zrobić) kilka rodzajów pompek. Zastanawiam się jednak, czy te same dziewczyny, nasze młodsze siostry i my same, z taką samą atencją jak do naszych mięśni, podchodzą do innych składowych swojego ciała. Czy tyle samo energii wkłada się w budowanie zdrowia flory bakteryjnej jelit co w formę mięśni brzucha? Czy takie same emocje wiążą się ze słabymi wynikami morfologii co ze zmianą proporcji tkanki tłuszczowej do mięśniowej na korzyść tej pierwszej? 

Zaskoczona mina tego młodego człowieka gdy dowiedział się o krwistym źródle mleka, które dodał do porannej kawy, nieco mnie zafrapowała. Owszem, to młody mężczyzna i te sprawy mogą go po prostu nie interesować. To rozumiem. Ale przypomniał mi te wszystkie chwile, gdy tłumaczyłam dorosłej koleżance, że owulacja i okres to nie synonim, a innej, że to nie jest tak, że dni płodne są zawsze między 12 a 14 dniem cyklu. 

Ciało człowieka to coś więcej, niż to, co znajdujemy w internecie po wpisaniu „body”. Owszem, jego sprawność jest ważna, ale warto pamiętać też o tym, co potrafi. Całe ciało, cały nasz organizm.