Książki wydawane przez blogerów mają tę zaletę, że w wielu przypadkach nie kupujemy kota w worku. Znamy blog, wiemy czego się spodziewać, cieszymy się na samą myśl. Dlatego książka autorki bloga Qmam Kasze nie jest zaskoczeniem.

Do rąk dostajemy zestaw przepisów na śniadania, dania główne i desery. Klasyk. Ale co wyróżnia, to różnorodność stosowanych kasz, czasem w zaskakujących połączeniach. Do kasz nie trzeba nas przekonywać, są tanie, dostępne i bardzo zdrowe. Czasem jednak kręcimy się w kółko przygotowując je tak, jak umiemy z domu. Dzięki książkom takim jak Qmam kasze można przekonać się, że są bardzo wszechstronne.

Dla naszych dziadków kasze to często wspomnienie wojennej i powojennej biedy. Niechętnie do tego wracają, zjedli już dość kaszy w życiu. Warto jednak pokazać bliskim, że kopytka z kaszą, salatki czy kotelciki i zupy mogą być smaczne, kolorowe, nowoczesne w charakterze.

Książka jest bardzo ładnie wydana, na przyjemnym w dotyku papierze, ma wygodny format. Jest bardzo domowa, to taka książka którą miło się ogląda i kartkuje, a jeszcze milej – kładzie na kuchennym blacie by coś z niej ugotować. Polecam!