„Grzeczny jest?”. „Karmisz?”. „Jesteś w ciąży?”. „Śpi w nocy?”. Czasem miłe, czasem irytujące. Wiele zależy od tego, kto zadaje takie pytania. I od tego, z czym wiąże się dla nas odpowiadanie na nie. Boimy się oceniania, czasem nie mamy ochoty na takie rozmowy. Czasem, jeśli słyszymy je po raz setny, po prostu nas irytują.

Na niektóre z tych pytań trochę nie wiadomo jak odpowiedzieć. Często też po odpowiedzi typu „no słabo sypia, budzi się 5 razy w ciągu nocy” słyszymy o dziecku sąsiadki, które śpi od 19 do 7. I co wtedy zrobić? Jak odpowiedzieć? Wiele mam może po czymś takim poczuć się po prostu bardzo, bardzo źle.

Wydaje mi się, że w momencie, gdy pada pytanie, na które nie chcemy odpowiadać, możemy zapytać:

 

a dlaczego pytasz? 

 

Być może wtedy osoba pytająca poczuje, że narusza jakąś granicę. Że nie chcesz rozmawiać na ten temat. Zastanowi się, czy jej pytanie nie jest odruchem, bo tak naprawdę wcale jej to nie interesuje. A może po prostu wyjaśni, a ty odpowiesz. Nawiążecie dialog. I może wyjdzie z tego coś dobrego. Bo często takie pytania, chociaż nas drażnią, są wyrazem szczerego zainteresowania i troski. I nie ma co się na to obrażać.