Kupiłam tę książkę dla Panienki, ale jeszcze czeka na półce. Za jakiś czas zaczniemy ją czytać razem, na razie ja zaglądam do niej co jakiś czas. Lubię jej dotykać, oglądać ilustracje, czytać.

 
wyd. Entliczek
 

„Królestwo księżniczki” Iwony Chmielewskiej to poetycka opowieść o oswajaniu dojrzewania i przemiany z dziewczynki w kobietę. Niewygody i niechęć do pierwszych menstruacji opisywane są niezwykłymi metaforami.
 
Czuła się, jakby nosiła za długi tren,
który plątał się i brudził.
Była obolała jak królewna zatruta jabłkiem
w ciemnym, obcym lesie
 
Towarzyszą im ilustracje w łagodnych, stonowanych kolorach z tu i ówdzie pojawiającą się czerwienią jabłka. Na stronach pojawiają się kartki kalendarza, huśtawka, ręcznik.
 
Opowieść jest krótka. Kończy się dorośnięciem dziewczynki i akceptacją tego, co się dzieje.
 
 

Na swoich mapach, oprócz rwących potoków
i burzliwych wodospadów, zaczęła odkrywać
łagodne, słoneczne doliny i ciepłe jeziora,
a mroczne lasy stawały się przyjazne.

 
To książka dla dziewczynek, które zacznają dojrzewać. Wspólna lektura może być okazją do rozmów o ciele, o zmianach jakie w nim zachodzą. W tej opowieści dziewczynka w końcu uczy się czerpać z tego, co na początku jej doskwierało – wyciszyć się w czasie krwawienia, trochę wycofać, zająć sobą. To bardzo dobre podejście, w codziennym pędzie, przez te kilka dni trochę zwolnić i pocelebrować swoją kobiecość.
 
 
Polecam tę książkę, również dla jej walorów estetycznych. Dawno nie widziałam tak niezwykłych ilustracji i tak pięknej okładki. Złocone brzegi kartek i materiałowy grzbiet sprawiają, że książka jest prawdziwym cackiem. Daje naprawdę dużo przyjemności. To może być niezwykły prezent z okazji pierwszej miesiączki.