Kilka dni temu, gdy układając się do snu przytuliłam do piersi Małą, naszła mnie pewna refleksja. Otóż od dawien dawna nie uważam już karmienia piersią za dostarczanie pokarmu. Niby wiem, że ją karmię, ale to jest tak naprawdę najmniej ważne w tym wszystkim. Myślę o tym raczej jak o przytulaniu, bliskości, chwili spędzonej tylko we dwie, razem. O jej rączce błądzącej po mojej piersi, o uśmiechu który czasem sprawia, że gubi rytm.. Read More