Reni Jusis i jej cykl „eko Mama” oglądam czasami w śniadaniówce TVN. Miło się słucha, zaproszeni goście są ciekawi, zawsze się czegoś dowiem. Poza tym jestem fanką takiej ekologicznej pracy u podstaw. Warto nieść ten kaganek oświaty i przypominać ludziom, że eko to nie fanaberia zamożnych mieszkańców dużych miast, którzy kupują jedzenie ‚bio’ bo jest modne.
Do poradnika, który Reni Jusis stworzyła razem z Magdą Targosz, podchodziłam jak pies do jeża. Mimo sympatii do idei, nie chciało mi się tego czytać. Bałam się, że to kolejny poradnik, który pełen będzie reklam, product placementu, dziwnych rad i słodkich zdjęć, a wszystko to na kredowym papierze. Okazało się, że poradnik jest naprawdę ciekawą, wciągającą lekturą.
W każdym rozdziale Reni i Magda rozmawiają z wybranym specjalistą na podany temat. Na końcu rozdziału znajduje się podsumowanie i zbiór rad, przepisów itd. Same rozmowy są naprawdę fascynujące.
Muszę się z Wami podzielić kilkoma fragmentami.

„Mleka nie można stracić nagle, bo mleko produkujemy z krwi. (…) Oczywiście w stresie pojawia się problem z wypływem mleka. Wtedy dziecko się denerwuje, (…). Trzeba spokojnie wytrzymać. Warto pamiętać, że zaburzenie to wolniejszy wypływ mleka, a nie jego brak. Ono wciąż tam jest.”  – Monika Staszewska, doradczyni laktacyjna, s. 41

 

„Dziecko powinno od początku dostać pewność, że kiedy wezwie opiekuna, to on się pojawi i pomoże. Jeśli dziecko nie dostaje tej pewności i jest to sytuacja regularna, to w mózgu dziecka pojawia się kortyzol, nazywany hormonem stresowym, toksyczny dla mózgu dziecka, wyjątkowo źle działający na obszary związane z pamięcią i uczeniem się.” – Agnieszka Stein, psycholożka, s. 83.

 

„Celem wychowania w rodzicielstwie bliskości nie jest grzeczne i posłuszne dziecko, lecz spełniony, dojrzały i szczęśliwy człowiek.” – AS, s. 86.

 

„Dla takiego malucha chusta będzie przedłużeniem okresu ciąży, czasu kiedy czuło się spokojnie i pewnie. Dziecko samo może kontrolować, czy i kiedy chce się rozejrzeć, a kiedy schować i wtulić w rodzica. (…) Noszenie dziecka w chuście to nie tylko wolne ręce dla rodziców. To także odpowiedź na jego ogromną potrzebę bliskości, która w nas jest zakorzeniona, możliwość łagodnego wprowadzenia dziecka w świat, który w pierwszych miesiącach jest obcy, zimny i nieprzyjazny.” – Reni Jusis, s. 107.

 

„Pieluchy jednorazowe podwyższają temperaturę w mosznie u chłopców o około 0.5 st C. W takich warunkach jądra chłopców mogą wolniej schodzić do moszny, a podwyższona temperatura nie pozostaje bez wpływu na rozwój jąder i produkcję plemników. Dr Sippel wiąże to zjawisko ze spadkiem płodności u mężczyzn, który w ostatnich latach wyniósł 25%. (…) Okazuje się również, że chłonność i uczucie suchości w pieluchach jednorazowych uzyskuje się dzięki użyciu ok. 200 składników chemicznych (…). W latach 80 wycofano z produkcji podpasek i tamponów poliakrylany, które wysuszały florę bakteryjną i były przyczyną  Zespołu Wstrząsu Toksycznego (…) W pieluchach ten środek stosowany jest do dziś.” – Ewa Dumańska, właścicielka sklepu pieluszkarnia.pl

Ufff. Dla każdego coś miłego. A poza tym mamy jeszcze przepisy na zdrowe dania i kosmetyki eko, rozmowę o samodzielnej produkcji zabawek, sile przytulania, miganiu z niemowlakami i inne. W gratisie wykroje – pieluszki, chusty kółkowej i nosidła Mei Tai.

Poradnik mogę z czystym sumieniem polecić jako fajny prezent dla przyszłych rodziców. Będzie też ciekawą i inspirującą lekturą dla rodziców dzieci już starszych. O zdrowym odżywianiu czy wszechstronnym użyciu sody oczyszczonej warto czytać zawsze!

  foto ze strony wydawcy