Czekaliśmy na ten widok wszyscy. Młoda musiała być bardzo głodna, bo rzuciła się na swoją stopę z zapałem godnym kanibala. Radośnie cmokała ssąc palce u stóp, złożona w scyzoryk. Giętka i gibka, Syrenka. Po odkryciu rąk nadszedł czas na stopy oraz radosne zdejmowanie sobie skarpetek. Małe przygody małych ludzi. Boskie. Doceniamy teraz wynalazek, jakim jest śpiworek. Mamy kilka, dwa cieńsze i jeden na zimę, czeka na pawlaczu: Ten cieplejszy jest.. Read More