Dziecko mi się zepsuło. Nieco. W ciągu dnia śpi chwilki małe, maksymalnie pół godziny. Płacze. Denerwuje się. Marudzi. Ciężko jest…
Znalazłam jakiś czas temu rozpisane skoki rozwojowe z pierwszego roku życia. Gdyby nie ten tekst byłoby mi trudniej, serio. 

Jesteśmy teraz w 17 tygodniu – tydzień z piorunami. Zgadza się… Tu na parenting.pl znajduje się pełen opis skoków, o co w tym chodzi. W skrócie: mózg małolatki się rozwija, a przed nabyciem kolejnych umiejętności synapsy muszą się nieźle narobić, więc dziecko odbiera świat mocniej. To je denerwuje, stresuje i męczy, a w efekcie mamy dziecko, który męczy matkę (bo ojciec jest w robocie ;) ).
Skok 19 tygodnia obejmuje takie nowe umiejętności:

– Przekreca sie z pleców na brzuch lub odwrotnie  (Done. Panienka przekręca się jak szalona) 
– Próbuje raczkować ( Mhm. Pupa do góry i ogólna frustracja typu chcę a nie mogę)
– Podpiera się na rękach i podnosi tułów. 
– Lubi ruszać ustami, wypina język (Tak :) )
– Może wziąć przedmiot do jednej reki i przełożyć go do drugiej (Done.)
– Wkłada rzeczy, rękę mamy, taty do buzi, żeby je zbadać, ugryźć (Ofiarą stał się wczoraj tata małolatki, który prawie stracił palec)
– Próbuje uderzać zabawkami o stół.
– Zrzuca świadomie zabawki na podłogę. 
– Szuka rodziców 
– Reaguje na własne odbicie w lustrze radością lub strachem (Głównie strachem…)
– Reaguje na własne imię ( Powoli zaczyna) 
– Rozumie słowa 
– Wymawia nowe dźwięki vvv,sss, zzz, rrr itd (Głównie rrr a przy tym ślini się obficie) 
– Używa spółgłosek 
– Wyciąga ręce, gdy chce by je podnieść (Nieustannie)
– Cmoka ustami, gdy jest głodne (Małolatka cmoka po jedzeniu. Dokładka?)
– Odpycha pierś gdy się naje 
– Może przesadnie reagować np zakasłać jeszcze raz gdy rodzice zareagowali na 
poprzednie zakasłanie ( Kicha ;)) 
Panienka w niedzielę skończyła 4 miesiące! 
Gdybym nie wiedziała, że to o skoki rozwojowe chodzi, to bym się frustrowała. I chociaż w perspektywie mam ich jeszcze kilka, a okresy z piorunami są ciężkie, to jakoś mi lżej na duszy.